Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2018-01-25 08:38:14 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. prasowa

Krzysztof Andrzejewski: Walczyliśmy o niespodziankę

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

- Powiedziałbym, że wbrew pozorom miałem typowe zadanie, bo od piętnastu lat byłem przyzwyczajony do tego, żeby rozgrywać całe mecze. O tyle natomiast nietypowe, iż dawno pełnego spotkania nie grałem – mówił po wyjazdowej rywalizacji z Treflem Gdańsk Krzysztof Andrzejewski, libero Aluronu Virtu Warty Zawiercie.

- Może faktycznie brakuje tego ogrania meczowego. Wiadomo, że nominalnie pierwszym libero jest Taichiro Koga, który się rozchorował i został w Zawierciu. Próbowałem zastąpić kolegę, ale nie jestem zadowolony z tego występu. Po pierwsze dlatego, że przegraliśmy. Po drugie ze względu na to, że po drugim secie to przyjęcie nie wyglądało stabilnie – stwierdził samokrytycznie 34-latek.

„W tym dniu Trefl był lepszy”

Jurajscy Rycerze postawili się wyżej notowanemu przeciwnikowi w większym stopniu niż na starcie sezonu i przygody z PlusLigą. - Trener przed meczem podkreślał, że Trefl jest jedną z czołowych drużyn w Polsce. Oczywiście nastawialiśmy się na walkę i zwycięstwo, lecz pamiętajmy, że wygrana w tej hali byłaby mimo wszystko traktowana w kategoriach niespodzianki. Faworytem byli rywale. Jako ambitny beniaminek staraliśmy się szukać swojej szansy. Na gorąco niełatwo oceniać, czego dokładnie zabrakło. Myślę, że wszystkiego po trochu: przyjęcia, zagrywki, kończącego ataku. Trudno, w tym dniu Trefl był lepszy i gratulacje dla chłopaków.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane