PlusLiga | 2018-01-11 12:44:28 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. prasowa
Michał Winiarski, który 19 kwietnia oficjalnie zakończył siatkarską karierę podczas finałowego meczu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, nie planuje kolejnego pożegnania. Jak sam mówi: "Najpiękniejsze, jakie mogłem sobie wymarzyć, już miałem. Dziękuję".
Drugi trener PGE Skry Bełchatów przerwał tym samym spekulacje, które pojawiły się po komunikacie zamieszczonym wczoraj na oficjalnej stronie internetowej Fundacji Alei Gwiazd. To tam pojawiła się informacja, w której organizatorzy poinformowali o planowanym na 19 maja 2018 roku w Katowicach oficjalnym pożegnaniu z reprezentacją Michała Winiarskiego. Obecny drugi trener bełchatowskiego zespołu nie planuje jednak kolejnego pożegnania. To właściwe, odbyło się w łódzkiej Atlas Arenie.
- Jeżeli głos będzie mi trochę drżał i zacznę się wzruszać, to jest ku temu powód. Dziękuję, że tak licznie przybyliście i kibicowaliście mojemu zespołowi - PGE Skrze Bełchatów, bardzo za to dziękuję. W mojej karierze zawsze oddawałem całego siebie, a siatkówka była moim życiem. Dziś odchodzę szczęśliwy, dumny z tego, co osiągnąłem i że mogłem spotkać na swojej drodze tak wielu życzliwych mi ludzi. Dziękuję PGE Skrze za wspólne 8 lat, chłopakom z drużyny, z którymi w szatni tworzyliśmy drugi dom. Raz jeszcze bardzo serdecznie chciałbym podziękować Wam - kibicom, bez których siatkówka nie byłaby tym sportem, którym jest i bez której nie przeżywałbym tak wspaniałych emocji, dziękuję bardzo – mówił wtedy kończący sportową karierę Winiarski, który skupia się teraz na nowym rozdziale w swoim życiu. Do Atlas Areny, gdzie przeżywał swoje finałowe emocje wróci już niedługo, ale w nowej roli – drugiego trenera PGE Skry. 31 stycznia bełchatowski zespół zmierzy w meczu 4. kolejki Ligi Mistrzów z Dynamo Moskwa, a on sam bardzo liczy na doping kibiców.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.