Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2018-01-10 12:24:39 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna

Szymon Romać: Czujemy się pewni na własnym boisku

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Po przejściu do bełchatowskiej PGE Skry, atakujący Szymon Romać nie ma zbyt wielu okazji, aby zaprezentować się na boisku. W drużynie Roberto Piazzy pełni on głównie rolę zmiennika Mariusza Wlazłego. W piątkowym meczu atakujący zameldował się na boisku w pierwszym secie, zdobywając w nim 2 punkty. W rozmowie z naszym portalem były zawodnik Trefla Gdańsk opowiedział m.in. o nastawieniu do ważnego meczu z Dynamem Moskwa. – Motywacji nie brakuje – zadeklarował Romać.

Dzisiejszy mecz był chyba dla ciebie szczególny – zagrałeś w Ergo Arenie przeciwko drużynie, z którą spędziłeś ostatni sezon.

Szymon Romać:
- Nie, nie uważam, żeby był to szczególny mecz. Był to pojedynek jak każdy inny – wymagający przeciwnik w aspekcie sportowym. Chcieliśmy tutaj wygrać, przywieźć trzy punkty do Bełchatowa. Pod aspektem personalnym było to bardzo miłe doświadczenie, że mogłem tutaj przyjechać i spotkać się ze starymi znajomymi. Wprawdzie udało nam się wygrać za trzy punkty, jednak musimy jak najszybciej zapomnieć o tym meczu i skupić się na następnym przeciwniku.

Udało Wam się zrealizować cel – wywozicie trzy punkty. Czego spodziewaliście się po tym meczu?

- Przede wszystkim trudnych warunków postawionych przez zespół z Gdańska. I takie warunki też postawili. Był to ciężki mecz. Trzy z czterech setów kończyły się na przewagi, więc świadczyło to tylko o poziomie spotkania. Cieszą trzy punkty, zwłaszcza wywalczone na ciężkim terenie i to z zespołem, który cały czas jest w czubie PlusLigi.

Dzisiejsza wygrana za trzy punkty umocniła Was na pozycji wicelidera w tabeli. Musicie mieć jednak na uwadze, że Warszawa i inne drużyny powoli napierają na Was. Czy czujecie już ich oddech na plecach?

- Może powiem górnolotnie albo nieskromnie, ale ważne jest to, kto jest przed nami. Skupiamy się na ZAKSIE, na wygranych w kolejnych meczach i na tym, aby prezentować się jak najlepiej.

Czy porażka z ZAKSĄ, która jest de facto jedyną niepokonaną drużyną w PlusLidze, dała Wam coś do myślenia? Czy sprawiła ona, że ten nowy rok chcieliście rozpocząć od zwycięstwa?

- Każda porażka uczy czegoś nowego, z każdej porażki trzeba wyciągnąć wnioski. Ten mecz z ZAKSĄ był bardzo ważny ze względu na układ tabeli. Jedno spotkanie niczego nie przekreśla. W tym spotkaniu zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Można powiedzieć, że dłuższy przestój w czwartym secie spowodował, że mecz nie zakończył się w tie-breaku. Myślę, że komentarze tego typu, że kędzierzynianie zdobędą trzecie złoto z rzędu, są troszkę zbyt wczesne. Skupiamy się na każdym kolejnym przeciwniku. Nie myślimy o tym, co będzie w przyszłości. Teraz czeka nas mecz z Zawierciem. Chcielibyśmy w tym meczu zdobyć trzy punkty. Jeszcze przed Zawierciem jest Puchar Polski z Rzeszowem. Rzeszów to też bardzo trudny przeciwnik. Jest bardzo dużo grania i nie ma czasu na myślenie o tym, co będzie za miesiąc czy dwa. Po prostu każdego dnia trzeba trenować na maksa.

Tak jak wspomniałeś, przed Wami kolejne wyzwania. Rzeszowianie mieli ostatnio trochę problemów, zmieniono im trenera. Także i Wy macie za sobą trudny miesiąc - zagraliście sporo ważnych meczów w Klubowych Mistrzostwach Świata, zaliczyliście pechowy wyjazd do Nowosybirska w ramach Ligi Mistrzów i na dokładkę rozgrywaliście swoje mecze w PlusLidze.

- Trzeba zauważyć po wynikach, że zmiana trenera wyszła rzeszowianom na dobre. Dotychczasowo nie przegrali jeszcze seta (wywiad przeprowadzony był przed meczem Asseco Resovii z Dafi Społem, który zakończył się wygraną kielczan 3:1 - przypis red.). Trudno tak naprawdę powiedzieć czy losowanie w Pucharze Polski było dla nas szczęśliwe. Pozytywem jest to, że gramy u siebie, we własnej hali, gdzie czujemy się pewnie. W ubiegłym roku, poza meczem z Chaumont, przegraliśmy tam tylko dwa sety Na pewno będzie to ciężki mecz, ale liczymy na zwycięstwo.

Po meczu z Rzeszowem zagracie z Zawierciem, a potem czeka Was arcyważny wyjazd do Moskwy. Tam zagracie o utrzymanie się w Lidze Mistrzów. Trener Winiarski wspominał, że motywacja jest ogromna, aby zaprezentować się tam jak najlepiej.

- Motywacji nigdy nam nie brakuje, tym bardziej w Lidze Mistrzów, gdzie mamy okazję mierzyć się z najlepszymi drużynami na świecie. Mecz w Moskwie jest bardzo ważny, bo tak naprawdę porażka przekreśla nasz awans z grupy. Wydaje mi się, że jest to przeciwnik trochę słabszy niż Nowosybirsk. Na pewno będziemy przygotowani do tego spotkania. Tymczasem przed Moskwą czekają nas jeszcze dwa mecze.

Chyba można powiedzieć, że Dynamo nieszczególnie Wam leży. Z moskiewską drużyną zdarzały Wam się mniejsze lub większe wpadki.

- Ciężko mi powiedzieć. W poprzednich sezonach nie było mnie w Bełchatowie, więc nie do mnie do pytanie.


* rozmawiała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane