PlusLiga | 2018-01-09 14:38:33 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
Jastrzębski Węgiel przybył do stolicy Podbeskidzia, aby tam zmierzyć się z miejscowym BBTS-em. Po zaciętym pięciosetowym spotkaniu podopieczni Marka Lebedewa mogli cieszyć się z pierwszego wygranego tie-breaka w tegorocznych rozgrywkach. W pomeczowej rozmowie Rodrigo Quiroga opowiada o wygranym meczu, nadchodzących sportowych wyzwaniach oraz o relacjach w rodzinie Quirogów. - Siatkówka jest naszą wielką pasją - zaznacza gracz Jastrzębskiego Węgla.
Jastrzębski Węgiel w pierwszym spotkaniu w 2018 roku, rozegrał pięciosetowe starcie z ekipą BBTS-u. Jak to starcie wyglądało z perspektywy parkietu?
Rodrigo Quiroga: - Muszę zacząć od tego, że trapią nas różne problemy zdrowotne, dlatego do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, kto dzisiaj pojawi się na parkiecie. Początek tego meczu był dla nas trudny. Po pierwszym przegranym secie powróciliśmy do gry w drugim, dzięki czemu wyrównaliśmy wynik.
Przegrywaliście w tym starciu już 1:2, po czym odrobiliście straty i wygraliście całe spotkanie.
- Cieszy ta wygrana po tie-breaku, ponieważ jest to dla nas pierwsze wygrane pięciosetowe starcie. Jest ono bardzo ważne, ponieważ BBTS to trudny rywal, który też grał przed swoją publicznością. Czasami ważne jest zwycięstwo pomimo słabszej dyspozycji. Z pewnością ta wygrana wiele dla nas znaczy.
Jaki element musieliście poprawić w trakcie gry, żeby pokonać dzisiaj BBTS?
- Wydaje mi się, że trochę poprawiliśmy przyjęcie. Mamy graczy, którzy świetnie spisują się w ataku i super rozgrywającego, dlatego musimy mu dostarczyć tylko piłkę do siatki, a on już będzie wiedział co z nią zrobić.
Wspominałeś też o problemach zdrowotnych w klubie. Kto nie pojawił się na parkiecie w meczu przeciwko BBTS-owi?
- W Bielsku-Białej nie zagrał nasz libero Kuba Popiwczak. Z gry wykluczony był też drugi rozgrywający Dardan Lushatku. Przez prawie cały tydzień wyłączony z treningów był Salvador Hidalgo Oliva. Za nami naprawdę trudny tydzień. Teraz chcemy cieszyć się z kolejnych punktów w tabeli, zaś myślami jesteśmy już przy kolejnym meczu.
Odpoczynku nie będzie zbyt dużo. Już 10 stycznia rozegracie ćwierćfinałowe starcie w Pucharze Polski przeciwko ONICO Warszawa na Torwarze. Czy będzie to dla was rewanż za przegrane 3:0 ligowe starcie?
- Według mnie będzie to zupełnie inny mecz. Rozpoczniemy pucharową rywalizację. Z pewnością będzie na nas spoczywała spora presja. Mam nadzieję, że będzie to ciekawy mecz dla kibiców, który zakończy się naszą wygraną.
Zaraz po meczu pucharowym zmierzycie się z dotąd niepokonaną ekipą z Kędzierzyna Koźla. Potem czeka was arcytrudne spotkanie w Kazaniu.
- Czeka nas mecz za meczem, jednak jesteśmy przygotowani na ten moment w sezonie. Naszym celem będzie to, aby pokazać się z jak najlepszej strony w tych wszystkich spotkaniach. Ten grafik spotkań jest pełen bardzo wymagających rywali, ale musimy skupić się na każdym kolejnym spotkaniu, jakie rozegramy. Teraz naszym priorytetem jest mecz w Pucharze Polski. Nie możemy w tej chwili myśleć o meczu z ZAKSĄ czy Zenitem Kazań.
Jesteś już kilka miesięcy w Polsce. Jak się tutaj czujesz?
- To mój pierwszy raz kiedy gram dla polskiego klubu i mieszkam tutaj, ale czuję się cudownie. Z reprezentacją Argentyny wielokrotnie odwiedzałem ten kraj. Szczególnie podoba mi się atmosfera jaką ludzie tworzą w trakcie meczy siatkarskich. Można powiedzieć, że ci ludzie żyją siatkówką, a ona jest ich pasją. Klub z Jastrzębia też mnie przyjął bardzo dobrze, dlatego tylko mogę cieszyć się z pobytu tutaj.
Jesteś siatkarskim obieżyświatem. Grałeś i mieszkałeś w wielu różnych krajach. Czy możesz porównać polską ligę do innych, w których występowałeś?
- Wydaje mi się, że gra w PlusLidze, jest marzeniem każdego profesjonalnego gracza. Jest to z pewnością jedna z najlepszych lig na świecie. Nie chciałbym porównywać jej z innymi ligami, ponieważ każda z nich ma swoją własną specyfikę. Grałem wcześniej w Brazylii, Rosji, Włoszech czy Turcji. Także w Polsce dobrze się odnalazłem.
Dodatkowym plusem twoich występów w Polsce, jest obecność w PlusLidze Twojego brata – Gonzalo Quirogi.
- To sprawia, że obaj jesteśmy naprawdę szczęśliwi. Gonzalo mieszka w Katowicach, całkiem niedaleko od miejsca, gdzie jestem ja. Z jednej strony to dla nas trochę dziwna sytuacja, ponieważ pierwszy raz gramy w jednej lidze, jednocześnie mieszkając tak blisko siebie. Z drugiej strony to bardzo miłe uczucie i taka sytuacja to dla nas trochę prezent od życia. Przez wiele lat byliśmy daleko od domu i od siebie. Teraz kiedy mamy siebie blisko jest świetnie.
W tym napiętym siatkarsko grafiku macie czas, aby się spotkać?
- Przy takim rozkładzie spotkań czasami jest to trudne, ale staramy się wygospodarować czas na spotkania.
Jakie to uczucie kiedy brat, który stoi po drugiej stronie siatki staje się rywalem do pokonania?
- W pierwszym spotkaniu przeciwko GKS-owi Katowice, nie grałem. Mam nadzieję, że będzie mi dane spotkać się z nim na jednym parkiecie w kolejnej potyczce mojego klubu z zespołem Gonzalo. W czasie takiego meczu on jest po prostu innym graczem, którego chcę pokonać, a on chce wygrać ze mną. Po meczu dalej zostajemy rodziną.
Obaj gracie na tej samej pozycji. Porównujecie czasami swój styl gry?
- Kiedyś może faktycznie próbowaliśmy to robić. Teraz już raczej nie, co czasami jest to dla nas trudne, ponieważ wykonujemy ten sam zawód, gramy na tej samej pozycji – obaj jesteśmy przyjmującymi. Wiemy jednak, że każdy z nas gra w innej drużynie i na tym musimy się skupić. Ogólnie cała nasza rodzina zajmuje się siatkówką. Zarówno mój ojciec, jak i moja matka grali w siatkówkę, moja siostra też jest zawodniczką.
Siatkówka płynie zatem w waszej krwi.
- Mogę o sobie powiedzieć, że gram w siatkówkę od kiedy się urodziłem. Przez wiele lat poświęcaliśmy w domu wiele czasu siatkówce. Teraz nieco uległo to zmianie i zbytnio o niej nie rozmawiamy. Nieustanne poruszanie tego tematu, czasami potrafiło być trochę męczące. Pomimo to kochamy ten sport i jest on dla nas wielką pasją.
* Rozmawiała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.