PlusLiga | 2018-01-06 13:37:37 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Piątkowy mecz pomiędzy Treflem Gdańsk i PGE Skrą Bełchatów można śmiało określić mianem hitu 16. kolejki PlusLigi. - Musimy trzymać rękę na pulsie, ponieważ na wyjazdach gra się nam dosyć ciężko - powiedział przed pojedynkiem Karol Kłos, środkowy wicemistrzów Polski.
I dodał: - Musimy podejść skoncentrowani i zmobilizowani do tego spotkania. W pierwszym meczu w tym sezonie, we własnej hali udało się nam wygrać 3:0, ale w piątek będzie to zupełnie inne spotkanie. W Bełchatowie nie grał Mateusz Mika, a w Gdańsku będzie i na pewno napsuje nam trochę krwi.
Bełchatowianie po ostatniej porażce z mistrzem Polski - ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle chcą ponownie wrócić na zwycięską ścieżkę.
- Trefl jest bardzo dobrze zorganizowanym klubem, pomijając już rzeczy czysto siatkarskie. W Gdańsku mieszka się super. Myślę, że zespół z Gdańska zbyt wiele się nie zmienił od naszego pierwszego meczu w hali Energia. Wtedy był to zespół, który lepiej radził sobie w kontrataku i za dużo się w tym elemencie nie zmieniło - zauważył Szymon Romać, który ostatni ligowy sezon spędził właśnie w klubie z Trójmiasta.
Atakujący podkreślił, że ważną rolę w meczu Trefl - PGE Skra odegra zagrywka.
- Myślę, że bardzo ważnym elementem w tym meczu będzie nasza zagrywka. Ułatwia ona grę na linii blok-obrona. W mojej ocenie będzie to jeden z ważniejszych elementów, ale nie będzie decydował o wyniku. Musimy zagrać konsekwentnie, unikać tracenia punktów seriami, a wynik będzie dla nas korzystny - zakończył Romać.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.