PlusLiga | 2018-01-01 12:14:04 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: PGE Skra Bełchatów
- Ciężko komentować na gorąco, ponieważ czuję jeszcze zdenerwowanie i ból. Nie myśleliśmy o takim wyniku. Popełniliśmy dzisiaj zbyt dużo błędów, decydowało przyjęcie i zagrywka. W czwartym secie to kędzierzynianie pociągnęli zagrywką i niestety nas "dogonili", i wygrali 3:1 - mówił po zakończeniu spotkania z ZAKSĄ Bartosz Bednorz.
Porażka w Kędzierzynie-Koźlu nie wpłynęła na pozycję PGE Skry w tabeli PlusLigi. Bełchatowianie pozostają wiceliderem.
- Mieliśmy przewagę w czwartym secie, ale w takim meczu nie można popełniać tylu błędów. Dziś wygrała ZAKSA, ale będziemy pracować, żeby w rundzie rewanżowej było inaczej i żebyśmy to my odnieśli zwycięstwo - zapowiada Kacper Piechocki.
Podobnie uważa Mariusz Wlazły i podkreśla, że przed zespołami jeszcze runda rewanżowa.
- Gratulacje dla ZAKSY za zwycięstwo, zagrali dobrze, wykorzystali nasze słabsze momenty, a my popełniliśmy błędy, które potem trudno było nadrobić. Momentami nasza gra była dobra i optymistycznie trzeba patrzeć w przyszłość. Jest połowa sezonu, wszystko jeszcze może się zdarzyć. ZAKSA w tej chwili jest najsilniejszą drużyną w lidze, ale staramy się deptać po piętach i nie odpuszczamy naszej pracy, aby być coraz lepszym zespołem.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.