PlusLiga | 2017-12-25 08:55:16 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Zapraszamy do przeczytania pomeczowego wywiadu z Jakubem Jaroszem.
PLUSLIGA: Zespół z Będzina nie postawił wam zbyt dużych wymagań i w miarę łatwo sięgnęliście po kolejny komplet punktów.
JAKUB JAROSZ (atakujący Asseco Resovii): Staramy się zmienić nastawienie do meczów, żeby od początku, od pierwszych piłek, pokazać przeciwnikowi, że będzie mu ciężko. Próbujemy to robić w każdym meczu i oby tak dalej. Żeby nie było tak, że rywale będą myśleć, że Resovia jest słaba i z Rzeszowa wywiozą punkty. Na razie to się nam udaje i mam nadzieję, że będziemy tak dalej kontynuować, z taką mentalnością.
W III secie musieliście gonić rywala odrabiając straty, ale widać było duży spokój i konsekwencję. Często zdarzało się wam, że po tej przerwie przegrywaliście…
- Na pewno bywało różnie. Mieliśmy moment słabszej gry, a i rywale grali nieco lepiej. Najważniejsze jest to, że wygraliśmy to spotkanie za trzy punkty. Nawet gdybyśmy przegrali tego III seta, to nic się przecież nie dzieje.
Ze strony rywala największe zagrożenie stanowił pana vis na vis na ataku Brazylijczyk Araujo…
- W każdym zespole jest jakiś zawodnik, który zdobywa tych punktów najwięcej. W zespole z Będzina byli też inni groźni zawodnicy, na których byliśmy przygotowani i skutecznie udało się nam ich wyeliminować.
* więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.