PlusLiga | 2017-12-26 16:45:48 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna
Od kilku sezonów libero polskiej reprezentacji jest jedną z największych gwiazd w składzie ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Mistrz Świata z 2014 roku imponuje swoją grą w przyjęciu i obronie, co potwierdził w sobotnim meczu przeciwko Treflowi Gdańsk. Między innymi dzięki postawie Pawła Zatorskiego aktualni mistrzowie Polski są bliscy pobicia rekordu w liczbie odniesionych zwycięstw. – Będziemy starali się wygrywać i zdobywać jak najwięcej punktów – zadeklarował libero kędzierzyńskiego zespołu.
Zachwyt na dobrą dyspozycją ZAKSY nie bierze się znikąd. Dla drużyny prowadzonej przez Andreę Gardiniego grudzień okazał się bardzo pracowity. Na szczęście nawał meczy nie wpłynął negatywnie na zdrowie kędzierzynian, których jak na razie omijają kontuzje. – Uważam, że jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie, a jest to jest klucz do rozegrania do takiej liczby spotkań. Ciężko pracowaliśmy na dobrą dyspozycję w tym trudnym czasie – zdradził sekret Paweł Zatorski.
Nieco ponad tydzień temu Mistrz Polski zakończył zmagania w ramach Klubowych Mistrzostw Świata. ZAKSIE niestety nie udało się wyjść z grupy i znaleźć w czołowej czwórce turnieju. Zatorski jednak nie narzeka z tego powodu. – Pochwały za ten turniej są bardzo miłe. Mieliśmy okazję zmierzyć się z najlepszymi klubami na świecie. Nie wypadliśmy na ich tle blado, mimo że nie zaawansowaliśmy do półfinału. Mieliśmy czas, żeby spokojnie potrenować przed meczem z Trentino, który był bardzo ważny i bardzo trudny do wygrania. Cieszymy się, że wyciągnęliśmy wnioski po tym turnieju i że stać nas na walkę z najlepszymi.
Oglądając mecze, aktualnie jedynej niepokonanej drużyny w PlusLidze, można odnieść wrażenie, że zawodnicy nadal mają wiele niewykorzystanych pokładów energii. Libero ZAKSY zauważa, że chcąc nie chcąc zmęczenie musi się pojawić. – W profesjonalnym sporcie zmęczenie jest nieuniknione, szczególnie przy takiej ilości meczów. Myślę, że naszą siłą jest to, że lubimy ze sobą grać i miło razem spędzamy czas – czy to na boisku czy poza nim. Dlatego to zmęczenie się tak nie potęguje i nie nakłada. I dodał: – Mamy długą serię zwycięstw i chcielibyśmy, aby była ona jak najdłuższa. Wiemy z kim gramy najbliższy mecz i wiemy, że nie będzie to łatwe spotkanie. Będziemy starali się wygrywać jak najwięcej meczów i zdobywać kolejne punkty.
W ostatnim czasie zdecydowanie widać było, że ekipa z Opolszczyzny walczy o każdy punkt. W dwóch spośród trzech meczów w Klubowych Mistrzostwach Świata, a także ostatnio w pojedynku przeciwko Trentino, ZAKSA zagrała pięć setów. W starciu z Gdańskiem kędzierzynianie potrzebowali trzech setów. Jak przyznaje libero, była to miła odmiana. – Po tych tie-breakach, to rzeczywiście bardzo miła odmiana. To był zdecydowanie szybszy mecz, chociaż w ostatnim secie „groziło” nam przedłużenie tego spotkania. Dobrze, że to spotkanie to już zamknięty rozdział. Teraz czeka nas długa podróż na święta, więc tym cenniejsze jest to szybkie zwycięstwo.
A jeśli już o świętach mowa – czego życzyłby sobie wielokrotny reprezentant kraju? – Chwili spokoju, czasu spędzonego z rodziną – z synem, z żoną. Czekam z niecierpliwością, aż za kilka godzin ich zobaczę – zakończył Zatorski.
* zebrała i opracowała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.