PlusLiga | 2017-12-22 20:20:34 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl / inf. własna
W piątkowy wieczór w tym samym czasie zostały rozegrane trzy spotkania. W telewizji zdecydowano o transmisji pojedynku bełchatowian z bielszczanami. 52 godziny po rozegraniu meczu w dalekiej Rosji ekipa Roberto Piazzy podejmowała u siebie BBTS Bielsko-Biała. W poprzednim sezonie w meczu ze Skrą ekipa z Bielska sprawiła miłą niespodziankę swoim kibicom i wygrała seta, który sprawił pewne kłopoty PGE Skrze. Tym razem znów mieli na to szansę. Zwłaszcza, że bełchatowianie podeszli do tego spotkania w osłabionym składzie. W meczu nie zagrał ani kapitan Mariusz Wlazły, ani libero Kacper Piechocki. Zabrakło także Irańczyka, Milada Ebadipoura. Jednak to nie przeszkodziło im w zwyciężeniu w tym spotkaniu. Rolę prawdziwego wodza przyjął Serb, Srećko Lisinac. Nominalnemu środkowemu zdarzyło się także skończyć ataki typowe dla atakujących. To właśnie środkowy został wybrany na MVP spotkania. W całym spotkaniu ekipa spod Łodzi nie straciła ani jednego seta.
PGE Skra Bełchatów – BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:20, 26:24, 25:21)
Składy drużyn:
PGE Skra Bełchatów: Lisinac, Kłos, Bednorz, Romać, Łomacz, Penchev, Milczarek (l) oraz Czarnowski, Adamczyk, Janusz, Katić, Stąsiek
BBTS Bielsko-Biała: Bucki, Łukasik, Janeczek, Gaca, Cedzyński, Peacock, Czauderna (l) oraz Macionczyk, Tarasow, Siek, Piotrowski, Jaglarski (l), Skowroński, Krikun
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.