PlusLiga | 2017-12-21 21:26:10 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. prasowa
- Było kilka meczów, w których mogliśmy zdobyć więcej punktów. Zobaczymy, co wydarzy się w rundzie rewanżowej – liczę na jeszcze więcej wygranych i mniej kontuzji. A w sobotę pamiętamy, że gramy u siebie. Chcemy pokazać, że w swojej hali prezentujemy lepszą siatkówkę, sięgnąć po zwycięstwo i zapracować na spokojne Święta – mówi Matej Patak, przyjmujący Aluronu Virtu Warty Zawiercie, przed rywalizacją z Dafi Społem Kielce.
Dwa sezony temu występowałeś już na polskich parkietach, w częstochowskich barwach. Czy przez ten czas z Twojej perspektywy coś się w PlusLidze zmieniło?
- Wcześniej było oczywiście mniej drużyn. Myślę, że poziom ligi jest teraz bardziej wyrównany. Innych większych różnic raczej nie ma. To niezmiennie wymagająca, wysokiej jakości liga.
W bieżących rozgrywkach nie masz szczęścia. Tuż po rozpoczęciu treningów w Aluronie Virtu Warcie złamałeś palec, później pojawił się problem z barkiem. Chyba wyczerpałeś już limit urazów do końca sezonu?
- Wierzę, że tak jest i była to ostatnia kontuzja. Jestem szczęśliwy, gdy jestem zdrowy, mogę trenować i pokazywać to, na co mnie stać, na boisku.
W Zawierciu zamieszkaliście z żoną. Jak Wam się tu żyje?
- Dobrze, spokojnie. Nie było żadnych niemiłych sytuacji. Cieszy, że mieszkamy razem, bo wcześniej przez sześć lat żyliśmy trochę na odległość. Zatem tym bardziej wszystko w porządku.
Jak lubisz spędzać wolny czas? Masz jakieś hobby poza siatkówką?
- Teraz mamy psa, więc nasze spacery z nim to forma relaksu. Zwłaszcza że to rasa rhodesian – duży pies, który potrzebuje długich spacerów. Poza tym po treningu obejrzy się film. Oprócz siatkówki, lubię przede wszystkim hokeja. Czekam już na igrzyska olimpijskie. Oglądam NHL, ale mecze są nocami, dlatego raczej muszą mi wystarczać skróty.
Jak oceniasz pierwsze miesiące i otwierającą rundę PlusLigi w wykonaniu swoim i drużyny?
- Sądzę, że było kilka meczów, w których mogliśmy zdobyć więcej punktów czy nawet odnieść więcej zwycięstw. Zobaczymy, co wydarzy się w rundzie rewanżowej – liczę na jeszcze więcej wygranych i mniej kontuzji.
Żeby na Święta rozejść się w dobrych humorach, trzeba w sobotę pokonać Dafi Społem Kielce. To ostatnia ekipa w tabeli, jednak z drugiej strony – tym bardziej natychmiast potrzebuje punktów.
- Gramy u siebie, to nasza przewaga. Chcemy pokazać, że w swojej hali gramy lepszą siatkówkę, sięgnąć po zwycięstwo i zapracować na spokojne Święta.
Oprócz obowiązków ligowych, jesteś regularnym reprezentantem Słowacji. Kiedy kolejne wyzwania w kadrze?
- Liga Światowa ma teraz inny format niż w poprzednim sezonie, będzie to Siatkarska Liga Narodów. Zatem po sezonie czekają nas wspomniane rozgrywki i kwalifikacje do Mistrzostw Europy. Klasyka.
Na razie jednak nadchodzi przerwa świąteczna. Co planujesz na ten wyjątkowy czas?
- Jedziemy z żoną na Słowację. Będziemy razem z rodziną i bardzo fajnie, bo na przykład we Francji trzeba było spędzać Święta bez najbliższych. Jesteśmy szczęśliwi, że będziemy razem odpoczywać, by z nową energią wrócić do treningów.
A w tym roku wymarzony prezent pod choinkę dla Mateja Pataka to..?
- Być zdrowym i mieć radość z gry. A jeśli będzie radość, będą dobre wyniki. Czy dostanę skarpetki, czy cokolwiek innego, będę szczęśliwy. Najważniejszy jest wspólnie spędzany czas.
Czekasz już na konkretną ulubioną potrawę?
- Najbardziej na kapuśniak i rybę z sałatą.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.