PlusLiga | 2017-12-20 11:40:04 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: MKS Będzin
Przed meczem z Jastrzębskim Węglem na zwycięstwo będzińskich siatkarzy stawiało niewielu. Przed spotkaniem z Asseco Resovią Rzeszów historia się powtarza, choć będzinianie ponownie spróbują zaprzeczyć tabeli. - Cieszę się, że presja faworyta nie spoczywa na nas - mówił Bartłomiej Grzechnik, środkowy MKS-u.
Sądzisz, że dłuższa przerwa w lidze wpłynie na Was korzystnie? Wprawdzie macie więcej czasu na trening i regenerację, ale czy nie wybije Was to z rytmu meczowego?
Bartłomiej Grzechnik: Myślę, że nie. Dłuższa przerwa, takim zespołom jak nasz, na pewno się przyda. Dzięki niej możemy na spokojnie popracować, zgrać się, poprawić słabsze i doskonalić mocniejsze elementy, a przy tym ciężej potrenować w siłowni.
Na ubiegłotygodniowych treningach często powracaliście do zwycięskiego meczu z Jastrzębskim Węglem? Z pewnością atmosfera w Waszej szatni, po wygranej nad pretendentem do medalu, znacznie się poprawiła...
- Na pierwszych zajęciach, po trzydniowym odpoczynku, wróciliśmy wspomnieniami do meczu, rozmawialiśmy na jego temat, ale za chwilę już nikt nie będzie o nim pamiętać. Koncentrujemy swoją uwagę na przygotowaniach do spotkania z Asseco Resovią Rzeszów. Na pewno atmosfera w szatni po każdym zwycięstwie jest lepsza, przecież nikt nie lubi cieszyć się z porażki.
Spodziewasz się, że Resovia pod wodzą trenera Andrzeja Kowala zagra u siebie dużo lepiej, niż w meczach z ONICO Warszawa i Aluronem Virtu Wartą Zawiercie za czasów Roberto Serniottiego? Czy rzeszowianie są w stanie przegrać na własnym terenie po raz trzeci z rzędu?
- Zobaczymy, to okaże się po spotkaniu, gdyż wszystko zweryfikuje boisko. Jednak nie ulega wątpliwości, że Resovia jest mocnym zespołem, a jednocześnie faworytem sobotniego meczu, z czego bardzo się cieszę, ponieważ bez dodatkowej presji będzie nam się grać łatwiej.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.