Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-12-06 20:42:55 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna

Damian Schulz: Każde zwycięstwo mobilizuje do pracy

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Ten, kto od kilku sezonów ogląda mecze gdańskiego Trefla, wie, jak ważną postacią zespołu jest atakujący Damian Schulz. Gra zawodnika pochodzącego z okolic Lęborka może zachwycać kibiców gdańskich Lwów. W minionych sezonach popularny „Bocian” pełnił głównie funkcję zmiennika Amerykanina, Murphy’ego Troy’a, jednak po jego odejściu z zespołu to Polak przejął funkcję podstawowego atakującego. – Miło mi, że mogę pomagać drużynie – powiedział po meczu MVP spotkania.

W poprzedniej kolejce gdańszczanie zagrali prawie trzygodzinny mecz z Cuprum. Najciekawszym aspektem tamtego spotkania był pojedynek między dwoma polskimi atakującymi – Łukaszem Kaczmarkiem a Damianem Schulzem. Obaj w tym sezonie prezentują się z bardzo dobrej strony. - Nie patrzę na to, który z nas był górą w tym starciu, tylko na liczbę punktów w tabeli, a w Lubinie, to my zdobyliśmy ich więcej. Fajnie, że potrafiliśmy się odbudować, bo przegrywaliśmy już 2:0. Na pewno czuć już w nogach i rękach rozegrane spotkania. Na szczęście po każdym meczu mamy dzień wolnego, więc wystarcza, żeby się zregenerować – mówi Schulz.

W ostatnich dwóch meczach siatkarz dwukrotnie nagradzany był statuetką MVP. Tak dobra gra Schulza jest z pewnością powodem do radości i klubu, i kibiców. Na pewno optymizmem napawać może też sobotnie spotkanie z BBTS-em Bielsko-Biała. – Cieszymy się z tego wyniku. Dwa sety mieliśmy pod kontrolą. W trzecim też dwa razy prowadziliśmy, ale sami doprowadziliśmy do nerwowej końcówki. Najważniejsze są trzy punkty. Szczególnie cieszy zwycięstwo u siebie, bo mieliśmy już dwie porażki. Miło mi, że mogę pomagać drużynie.

O ile w dwóch pierwszych setach bielszczanie musieli gonić gdańszczan, o tyle w trzeciej partii sytuacja się odwróciła. Od początku sezonu dziesięciominutowa przerwa nie zawsze sprzyja tym, którzy po dwóch setach wychodzą na prowadzenie. Podobnie wyglądała sprawa w meczu Trefla z BBTS-em, kiedy w końcowej fazie seta prowadzenie objęli goście. Co stało się z grą gdańszczan po tych dwóch setach? – Bielsko trochę bardziej zaryzykowało na zagrywce. Mieliśmy momenty, gdzie prowadziliśmy, ale popełniliśmy parę głupich błędów. Najważniejsze jest to, że w nerwowej końcówce potrafiliśmy wygrać.

Mecz z BBTS był pierwszym od miesiąca pojedynkiem Trefla, który rozegrał ten mecz u siebie. Przed siatkarzami Andrei Anastasiego kolejne dwa mecze wyjazdowe. Najpierw czeka ich podróż do Radomia, a potem zagrają mecz w ramach piętnastej kolejki PlusLigi z Łuczniczką Bydgoszcz. Pierwsza ze wspomnianych drużyn jest dość nieobliczalna i w tym sezonie pokusiła się już o niespodziankę, pokonując 3:0 Indykpol AZS Olsztyn. – W Radomiu jest bardzo specyficzna hala, ciężko się gra. Postaramy się wygrać, ale będziemy musieli odrobić zadanie domowe i odpowiednio przygotować się do tego starcia, by wywieźć stamtąd trzy punkty - deklaruje Schulz. Mecz Trefla z Łuczniczką miał odbyć się dzień przed Sylwestrem, jednak z racji przerwy w rozgrywkach spowodowanych Klubowymi Mistrzostwami Świata, oba kluby postanowiły rozegrać to spotkanie ponad dwa tygodnie wcześniej.

Sobotnie zwycięstwo gdańszczan przeciwko bielszczanom przedłużyło dobrą passę gospodarzy. – Każde zwycięstwo mobilizuje nas do dalszej pracy. Mamy nadzieję, że wygramy wszystkie mecze do świąt - mówił popularny "Bocian". Dzień przed Wigilią siatkarze Trefla zagrają ostatni mecz w 2017 roku. Do Trójmiasta przyjedzie wymagający rywal, aktualny Mistrz Polski, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Warto wspomnieć, że mecz zostanie rozegrany o 14:45. – Nie mamy na co narzekać. Gramy u siebie, więc od razu po meczu pojedziemy na święta. Chłopaki z ZAKSY mają gorzej, bo będą musieli wrócić do siebie. Cieszymy się, że zagramy na swoim terenie - mówił atakujący gdańskiej drużyny.

Kędzierzynianie przystąpią do tego spotkania po dość ciężkim okresie, gdyż zagrają w Klubowych Mistrzostwach Świata. 27-letni siatkarz jest świadomy, że ich rywal może być zmęczony, jednak mimo to zapowiada, że on i jego koledzy wyjdą na ten mecz bardzo zmobilizowani. – Na pewno będą bardziej zmęczeni niż my - nam uda się wygospodarować tydzień na spokojne przygotowania. Na pewno będziemy bardzo zmobilizowani, żeby wygrać – zakończył Schulz.


* zebrała i opracowała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane