Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-12-02 12:01:54 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: Aluron Virtu Warta Zawiercie

Przedmeczowe cappuccino: Wierzę, że będzie jeszcze lepiej

- Mam nadzieję, że to nie wszystko na co nas stać i w tym sezonie będziemy oglądać jeszcze lepszy zespół. Wcześniej też radziliśmy sobie nieźle, ale nie byliśmy skuteczni. Nie wykorzystywaliśmy maksimum możliwości, które sobie stwarzaliśmy. Teraz atmosfera i pewność siebie są na wyższym poziomie. W przyszłości chciałbym, abyśmy tak jak w pierwszym secie w Katowicach grali przez większą część meczu. Ciągłość to słowo-klucz – mówi Emanuele Zanini, trener Aluronu Virtu Warty Zawiercie, przed sobotnim (17.00) spotkaniem przy Blanowskiej z MKS-em Będzin.

Obecnie Aluron Virtu Warta Zawiercie ma lepszy bilans wyjazdowy (2 wygrane w 5 spotkaniach) niż domowy (1 zwycięstwo w 6 meczach), ale za to kibice w Zawierciu walkę i ambicję mają gwarantowaną, bo aż 4 z 6 starć kończyło się po tie-breakach. To pokazuje, jak bardzo zespół chce wygrywać dla swoich fanów. - Z pewnością grając u siebie mamy dodatkową energię od kibiców. Tak było też w Katowicach. Bardzo dziękujemy za wsparcie, bo atmosfera była wspaniała. Występowaliśmy na wyjeździe, a czuliśmy się jak we własnej hali. Z dotychczasowym domowym bilansem to zbieg okoliczności. Już przed sezonem mówiliśmy, że potrzeba czasu, by stworzyć drużynę. Teraz jesteśmy na właściwej ścieżce. Przestrzegam jednak, iż cierpliwość nadal jest potrzebna. Pracujemy ciężko, z dużą koncentracją i musimy to kontynuować.

- Należy utrzymać filozofię, którą stosowaliśmy przed ostatnim meczem. Każdy rywal jest inny, każde spotkanie ma swoją historię i musimy ją pisać od początku. Niezależnie od tego, z kim się mierzymy, musimy być zdeterminowani, walczyć w każdym secie o każdą piłkę i tego oczekujemy. Z takim nastawieniem na pewno podejmiemy rywalizację z każdym. Nie chcę, byśmy zaglądali w tabelę. Popełniliśmy duży błąd w Bydgoszczy. Mamy szacunek dla każdego przeciwnika, ale najważniejsze, co w danym dniu sami zaprezentujemy w starciu z konkretnym oponentem. Nie wygrywamy, ani nie przegrywamy z powodu tabeli. Aby zwyciężyć, musimy być lepsi niż rywal – ocenia szkoleniowiec beniaminka PlusLigi przed siatkarską bitwą z MKS-em Będzin, który w klasyfikacji ma tyle samo punktów, co Żółto-Zieloni.

Gorąca atmosfera pełnej hali

Bilety na sobotę sprzedały się praktycznie w ciągu jednego dnia. Wygląda na to, że wraz z coraz lepszą grą drużyny, jeszcze więcej dają z siebie kibice Jurajskich Rycerzy, którzy w Katowicach zgotowali… prawdziwe piekło gospodarzom! - Z pewnością jest to powiązane, gdyż jeśli osiągasz korzystne wyniki, fani chcą być jeszcze bliżej i na żywo oglądać poczynania zespołu. Niestety pojemność hali nie jest w stanie w pełni sprostać aktualnemu zainteresowaniu. Mamy nadzieję, że może kiedyś doczekamy się większego obiektu – tego, po modyfikacjach lub innego. Jesteśmy szczęśliwi, że wszystkie bilety są wyprzedane. To miłe mieć za sobą tak liczną grupę kibiców, wspierającą nas z takim zaangażowaniem i tworzących tak gorącą atmosferę.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane