PlusLiga | 2017-11-25 20:14:24 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl / inf. własna
Choć dla zawiercian jest to pierwszy sezon w PlusLidze, od początku rozgrywek prezentują się dobrze. Po serii porażek przyszedł ten lepszy czas dla beniaminka. Wydaje się, że mecz przeciwko Asseco Resovii Rzeszów był przełomem dla gry Aluronu Virtu Warty. Już w 11 kolejce ekipa Emanuela Zaniniego pokusiła się o kolejną niespodziankę – tym razem w trzech setach ograli GKS Katowice. O ile o Aluronie Virtu Warcie można powiedzieć, że zespół nabrał wiatru w żagle, o tyle coraz słabsza dyspozycja katowiczan jest sporą niespodzianką. A jeśli mowa o niespodziankach – szczególnie zaskakujący jest wynik pierwszego seta. Najlepiej punktującym zawodnikiem gospodarzy został Karol Butryn (16). Tyle samo punktów zdobył Guimaraes da Silva Hugo de Leon. Po spotkaniu nie można nie spojrzeć w pomeczowe statystyki. Tam znajdziemy informację, że zawiercianie zdobyli aż czternaście punktów bezpośrednio z zagrywki. I to w trzysetowym pojedynku. MVP meczu został japoński libero, Taichiro Koga.
GKS Katowice – Aluron Virtu Warta Zawiercie 0:3 (10:25, 23:25, 21:25)
Składy drużyn:
GKS Katowice: Komenda, Butryn, Kapelus, Pietraszko, Kohut, Quiroga, Mariański (l) oraz Witczak, Fijałek, Sobański, Krulicki, Stańczak (l), Kalembka, Stelmach
Aluron Virtu Warta Zaweircie: Swodczyk, Żuk, de Leon, Bociek, Pająk, Smith, Koga (l) oraz Marcyniak, Długosz, Zajder, Kaczorowski, Andrzejewski (l), Popik, Patak
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.