PlusLiga | 2017-11-23 14:27:50 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Trefl Gdańsk przegrał z PGE Skrą Bełchatów 0:3 w zaległym meczu pierwszej kolejki PlusLigi. Po takim spotkaniu trudno coś powiedzieć, ale musimy wierzyć, że będzie lepiej - powiedział Artur Szalpuk, przyjmujący gdańskiej drużyny.
W środę podopieczni Andrei Anastasiego nie mieli zbyt wielu argumentów, aby nawiązać równą walkę z wicemistrzem Polski. Co prawda momentami starali się odrobić kilkupunktowe starty, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy.
- Mieliśmy szanse w pierwszym i drugim secie. Na początku tych partii nasza gra wyglądała jeszcze dobrze, ale od stanu 10:7 wszystko się posypało - powiedział Artur Szapluk.
I dodał: - Grzegorz Łomacz prezentuje się bardzo dobrze. Mieliśmy okazję być razem w kadrze. Bełchatowianie mają bardzo duży potencjał na zagrywce. Uważam, że to jeden z faworytów do złotego medalu w tym sezonie.
Siatkarze z Gdańska w ostatnim meczu musieli radzić sobie bez Matusza Miki, który doznał kontuzji łydki.
- Można powiedzieć, że PGE Skra nas upokorzyła. Po takim meczu ciężko coś powiedzieć, ale musimy wierzyć, że będzie lepiej. Zobaczymy jak to będzie dalej i co z Mateuszem Miką. Nie da się ukryć, że bardzo potrzebujemy punktów - podkreślił przyjmujący.
Zawodnik, który ostatni ligowy sezon spędził w Bełchatowie nie ukrywał, że miło było wrócić do dawnego klubu.
- Spotkałem kilku dobrych znajomych. Miałem chwilę czasu, żeby z nimi porozmawiać i zapytać, co u nich słychać - wyznał na koniec reprezentant Polski.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.