PlusLiga | 2017-11-23 11:03:34 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
W środowy PGE Skra Bełchatów odniosła siódme zwycięstwo bez straty seta przed własną publicznością. Gospodarze pokonali Trefl Gdańsk 3:0 w zaległym meczu pierwszej kolejki PlusLigi. - Zagrywka była kluczem do zwycięstwa - powiedział Nikołaj Penczew, przyjmujący wicemistrzów Polski.
Póki co, żaden zespół, który przyjechał do Bełchatowa w tym sezonie nie zdołał pokonać podopiecznych Roberto Piazzy. Mało tego, bełchatowianie nie stracili w siedmiu meczach ani jedneo seta. W środę z kwitkiem odprawili gdańszczan, wygrywając partie odpowiednio do 23, 18 i 20.
- To kolejne spotkanie, które udało się nam wygrać 3:0. W każdym meczu staramy się grać najlepiej jak tylko potrafimy. Trefl Gdańsk to zespół, który ma bardzo dobrych zawodników i gra naprawdę dobrą siatkówkę - powiedział Nikołaj Penczew.
I dodał: - W środę nie pokazali tego, co naprawdę potrafią grać. Przed meczem wiedzieliśmy, że nie zagra ich kluczowy zawodnik - Mateusz Mika.
Kluczem do zwycięstwa siatkarzy PGE Skry była zagrywkach. Tylko w tym elemencie zdobyli dziewięć punktów - po trzy na swoim koncie zapisał Karol Kłos i Milan Ebadipour, po jednym Srećko Lisinac, Bartosz Bednorz i Nikołaj Penczew.
- Posłaliśmy na stronę rywali dużo asów serwisowych. Myślę, że możemy powiedzieć, że to właśnie zagrywka była kluczem do wygranej. W środę bardzo dobrze czuliśmy się w tym elemencie - zakończył reprezentant Bułgarii.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.