Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-11-18 20:11:56 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Piotr Łukasik: Pomimo wielu porażek można powstać

Fot.: Anna Jabłczyk

Zespół BBTS-u Bielsko-Biała miał trudny początek rozgrywek - dopiero w starciu z Espadonem zdobył pierwsze ligowe punkty, pokonując rywala ze Szczecina. Radość w ekipie z Podbeskidzia była ogromna. - Tak wygląda drużyna, w której pojawiają się: emocje, wiara oraz chęć zwycięstwa. Teraz będziemy mogli eksplodować tymi pozytywnymi emocjami - przyznał po meczu przyjmujący bielszczan, MVP spotkania - Piotr Łukasik.

Jak można podsumować wygrane przez BBTS starcie z Espadonem?

Piotr Łukasik
: - Przede wszystkim bardzo nas to zwycięstwo cieszy. Wreszcie pokazaliśmy trochę naszej siatkówki, którą doskonalimy w czasie treningów. Weszliśmy w ten mecz fatalnie, tak jak do tej pory wyglądało to w naszym wykonaniu, czyli dosyć sennie i bez żadnych emocji. W meczu z Espadonem świetnie do gry wprowadzili się Bartosz Janeczek oraz Jakub Bucki. Wnieśli dużo ożywienia oraz sporo dobrych zagrań siatkarskich. Pozwolili uwierzyć pozostałym graczom, że można zmienić oblicze tego starcia.

To było ważne zwycięstwo dla bielskiej ekipy po serii porażek.

- Nie oszukujmy się, po dzięwięciu porażkach, tej wiary w zwycięstwo trochę nam brakowało. Czasami, jakkolwiek mocno człowiek sobie nie wmawiał, że można i chce się wygrać, niestety się to nie udawało się i potem każdy z nas patrzył się w ligową tabelę. Niestety tam przy naszej drużynie widniało jedno wielkie zero. To trochę nam podcinało skrzydła.

Ta wygrana będzie impulsem dla bielskiej ekipy?

- Teraz pozostaje nam już tylko iść do przodu. Okazało się, że potrafimy wygrać mecz i to z nie byle jakim rywalem. Szczecinianie w tym sezonie wygrywali z mocnymi rywalami, pomimo tego, że byli spisywani przez wielu na straty. Z naszej strony w kolejnych meczach liczymy na naszą dobrą postawę. Już we wtorek zmierzymy się w naszej hali z Łuczniczką. Myślę, że będziemy mieli wtedy taki sam doping jak tutaj pod koniec. Kibice widzą, że gdy zaczynamy odżywać, poziom tej siatkówki wzrasta. Wtedy takie mecze chce się oglądać i wspierać drużynę.

Czy za sprawą pierwszych ligowych punktów, te wcześniej wspomniane podcięte skrzydła, zregenerują się i pozwolą zdobywać kolejne zwycięstwa?

- Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony jak przysłowiowo wygląda nasza szatnia. Pomimo tych dziewięciu porażek, my ciągle jesteśmy razem. Nie ma między nami zgrzytów, za co jestem pełen podziwu dla naszej drużyny. Jesteśmy teraz w bardzo trudnej sytuacji, jednak nie zmienia to faktu, że chcemy tworzyć jeden zgrany team.

Po trudnym początku sezonu, w kolejnych meczach pokazywałeś swoją wartość na parkiecie. Teraz trzymasz w rękach nagrodę dla MVP meczu. Cieszy takie indywidualne wyróżnienie?

- Ten sezon rozpocząłem źle. W bardzo ważnym momencie sparingów, na pięć tygodni przed startem rozgrywek doznałem kontuzji. Ciężko było mi wrócić do gry bez tych meczy kontrolnych. Wydaje mi się, że w tym spotkaniu też momentami byłem do zmiany. Podziękowałem trenerowi, ponieważ mi zaufał i zostawił mnie na parkiecie. Dużo drużynie dało wejście Jakuba Buckiego i Bartosza Janeczka, dzięki ich postawie wkroczyło w nas nowe życie.

W trakcie tego spotkania pojawiło się wiele obron, walki i determinacji ze strony BBTS-u. Czemu przypisać to nowe oblicze waszej drużyny?

- Tak wygląda drużyna, w której pojawiają się: emocje, wiara oraz chęć zwycięstwa. Pokazaliśmy, że można pomimo wielu porażek powstać. Cieszy nas, że będziemy mogli teraz eksplodować tymi pozytywnymi emocjami.

Do tej pory nie szczędzono wam krytyki. Jak sobie z tym radzicie?

- Wiele osób spisało nas już na straty. Nas to nie interesuje, my wiemy po co tutaj jesteśmy. Mieliśmy trudny początek. Z każdym kolejnym spotkaniem chcemy go wymazać i wykonać cel jaki jest przed nami postawiony. Dla nas jest on oczywisty, chcemy się utrzymać w lidze, dlatego każdy z nas indywidualnie musi zrobić postęp w swojej grze. Chcemy jako zespół grać dobrą siatkówkę, która cieszyć będzie naszych kibiców i nasze rodziny.

W piątkowy wieczór w Bielsku-Białej toczyła się małą rywalizacja siatkarska piłkarska. O tej samej godzinie swoje mecze rozgrywały BBTS oraz Podbeskidzie. Jak bardzo motywująco działa na drużynę doping kibiców?

- Duży szacunek dla kibiców, że licznie pojawili się na tym meczu ponieważ w ostatnim czasie nie dawaliśmy im zbyt wielu momentów do radości. Pomimo wszystko, oni i tak przychodzą na mecze. Ogromne podziękowania dla nich za doping. Momentami brakowało nam sił, a oni nas nim nieśli. Słyszeliśmy ich okrzyki radości.

W kolejnym meczu zmierzycie się z Łuczniczką Bydgoszcz. Czy będzie to okazja do zdobycia kolejnych ważnych punktów?

- Od początku tego sezonu u siebie gramy nieźle, ale brakowało nam punktów w tych meczach. Zazwyczaj przegrywaliśmy 3:1. Spotkania tutaj w Bielsku, stały na dobrym poziomie. Trochę inaczej wyglądało to na wyjazdach. Swoich szans na terenie rywali będziemy szukali znów już wkrótce, w spotkaniu z ekipą z Kielc, które rozegramy po meczu z Łuczniczką.


* Rozmawiała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane