PlusLiga | 2017-11-10 20:28:37 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna / plusliga.pl
Po zwycięstwie nad Olsztynem, rzeszowianie wybrali się do Lubina. Tam podejmowani byli przez Cuprum, które w tym sezonie prezentuje się dość przyzwoicie. Obie ekipy chcą powalczyć o czołową szóstkę, a przy okazji o medale. Wydawało się, że ekipa z Podkarpacia zaprezentuje się w tym meczu wyjazdowym z dobrej strony. Nie można jednak zapomnieć, że Cuprum nieszczególnie „leży” utytułowanej polskiej drużynie. I choć ciężko było jednoznacznie wskazać faworyta do zwycięstwa w tym spotkaniu, można było spodziewać się wyrównanego i zaciętego pojedynku. W rzeczywistości tak było, bo po dziesięciominutowej przerwie lepiej prezentowali się rzeszowianie i to oni wygrali w tym spotkaniu. W ten sposób odczarowali halę Cuprum. Co ciekawe, chociaż ekipa Roberto Serniottiego wygrała to spotkanie, nie zaprezentowała się o wiele lepiej od swoich rywali. Lubinianie zagrali lepiej w bloku, przyjęciu, a także w polu serwisowym. To właśnie ich lider, Łukasz Kaczmarek, został najlepiej punktującym tego spotkania (31). W ekipie z Rzeszowa najlepiej zaprezentował się Jakub Jarosz (26), który zaraz po spotkaniu odebrał statuetkę MVP.
Cuprum Lubin – Asseco Resovia Rzeszów : (25:12, 25:20, 23:25, 15:25, 10:15)
Składy drużyn:
Cuprum Lubin: Kaczmarek, Pupart, Terzić, Smoliński, Masny, Hain, Kryś (l) oraz Gorzkiewicz, Patucha, Biegun, Makoś (l), Michalski
Asseco Resovia Rzeszów: Kędzierski, Lemański, Jarosz, Krastins, Rossard, Możdżonek, Rusek (l) oraz Tichacek, Depowski, Schöps, Masłowski (l), Dryja, Śliwka, Perłowski
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.