PlusLiga | 2017-11-10 16:42:48 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. prasowa
- Musimy podkreślać pozytywy z ostatnich trzech meczów. Atmosfera i nastawienie przenoszą się ze spotkań, które rozgrywałeś w poprzednich tygodniach. Powinniśmy zatem myśleć pozytywnie i walczyć w każdym kolejnym starciu. Zależy nam przede wszystkim na tym, by grać lepiej od samego początku spotkania – podkreśla Emanuele Zanini, trener Aluronu Virtu Warty Zawiercie, przed niedzielną wyjazdową rywalizacją Jurajskich Rycerzy z Łuczniczką Bydgoszcz.
- Pracujemy nad tym – także z psychologicznego punktu widzenia – i staramy się znaleźć rozwiązanie. To gra, więc oczywiście po drugiej stronie jest rywal, ale chcemy prezentować naszą najlepszą siatkówkę od pierwszej akcji każdego meczu – zaznacza szkoleniowiec Żółto-Zielonych.
W poniedziałek beniaminek PlusLigi przegrywał u siebie 0:2 z Cerradem Czarnymi Radom, by wyrównać stan spotkania. W tie-breaku o włos lepsi okazali się goście. - Gratuluję drużynie, bo nie jest łatwo przy tak fizycznie, agresywnie grających przeciwnikach wrócić do rywalizacji przy stanie 0:2. W trzecim secie też przegrywaliśmy 2:6 i 5:8, a jednak podjęliśmy walkę. Pokazaliśmy, że chcemy pozostać w meczu. Zasłużyliśmy na piątą partię. W niej także nie rozpoczęliśmy najlepiej, lecz później prowadziliśmy 10:8. Mieliśmy nawet szansę na większą przewagę, ale taka jest siatkówka, takie jest życie. Jeśli nie wykorzystujesz swoich okazji, zrobi to przeciwnik. Rywal mądrze to wykorzystał. Przy wyniku 14:16 to kwestia jednej piłki. Wiem, że mogliśmy zwyciężyć, ale czasem wystarczy jedna akcja, by to właśnie od niej zależały losy tie-breaka.
Podwójna stawka
- Z pewnością w tabeli będą to bardzo wartościowe punkty, można powiedzieć: podwójne. Pamiętajmy jednak, że gramy w hali rywala, a Łuczniczka jest w tabeli przed nami. Będzie zatem bardzo trudno. Należy zrozumieć i mieć świadomość, że będzie to wymagający mecz, a naszym celem musi być właśnie szczególnie lepszy start, a nie najlepsza możliwa gra dopiero w trzecim secie. Lepiej bowiem nie dawać oponentom takiej przewagi w każdym spotkaniu – przypomina Włoch.
Niedzielny mecz w Bydgoszczy będzie kolejnym, w którym poczynania Aluronu Virtu Warty Zawiercie będą mogli podziwiać telewidzowie. - Na mnie transmisja telewizyjna nie ma większego wpływu. Wydaje mi się, że moja drużyna również gra w taki sam sposób – niezależnie od tego, czy po drugiej stronie ekranu można nas oglądać, czy nie. Na parkiecie przed nami jeden z ważnych momentów tego sezonu.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.