Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-11-09 23:31:30 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Emanuel Kohut: Jesteśmy zespołem, który bardzo mocno pracuje

Fot.: Anna Jabłczyk

Siatkarze GKS-u Katowice w kolejnej odsłonie ligowej rywalizacji zmierzyli się z ekipą BBTS-u. Podopieczni Piotra Gruszki po czterosetowej potyczce zapisali na swoim koncie szóste zwycięstwo co zapewniło im drugie miejsce w ligowej tabeli. - Na pewno chcemy jeszcze poprawić kilka rzeczy w naszej grze, żeby pokazać jeszcze lepszą siatkówkę. Musimy pracować razem, bo jest to skomplikowany i złożony sport, gdzie jeden bez drugiego niczego nie zrobi - przyznał w pomeczowej rozmowie, pochodzący ze Słowacji środkowy - Emanuel Kohut.

Wygrana w czterech setach zapewniła GKS-owi kolejny komplet punktów. Czy satysfakcjonuje was wynik tej rywalizacji?

Emanuel Kohut:
- Zawsze cieszy, kiedy zdobywamy trzy punkty. Wydaje mi się, że był to jeden z najtrudniejszych meczy jakie rozegraliśmy od początku sezonu. Mieliśmy spore problemy z utrzymaniem koncentracji na swojej grze w trakcie tego spotkania. W każdej z tych czterech rozegranych partii zdarzała się dłuższa albo krótsza chwila, gdzie szukaliśmy swojej optymalnej dyspozycji.

Te przestoje było widać w trakcie tego spotkania. Czy to element nad którym GKS zamierza mocniej pracować?

- Musimy sporo popracować nad utrzymaniem swojej koncentracji. Teraz będzie na to więcej czasu, ponieważ mamy dłuższą przerwę, kolejny mecz zagramy z PGE Skrą dopiero 18 listopada. Możemy coś ulepszyć w naszej grze. W ciągu ostatnich tygodni rozegraliśmy dużo spotkań i pojawiło się u nas psychiczne zmęczenie. Cieszymy się, że wreszcie będziemy mogli się trochę zregenerować i nabrać nieco sił.

Pomimo zmęczenia i trudności po swojej stronie, ekipa GKS wygrała starcie w Bielsku. Taka waleczna postawa drużyny cieszy?

- To jest zawsze bardzo ważne, jeśli zespół walczy z tym, że mu „nie idzie”. Są mecze, w których wszystko nam wychodzi, ale czasami też zdarzają się spotkania, w których trzeba mocno walczyć o każdy punkt, walczyć z błędami własnymi i - jeśli to się uda - wtedy wygrywa się cały mecz.

Po kilku rozegranych kolejkach ligowych zajmujecie wysoką pozycję w tabeli.

- Z naszej perspektywy jest bardzo motywujące, ale przed nami jeszcze trudne mecze. Czekamy na spotkanie z PGE Skrą oraz mistrzem Polski – ZAKSĄ. Są to bardzo mocni rywale. Mecze z tymi wymagającymi zespołami zweryfikują nasze miejsce w tabeli. Na pewno z nimi chcemy powalczyć o punkty, ponieważ w takich konfrontacjach wszystko się może zdarzyć. Dla nas jako zespołu ważne było, że w meczach, w których zakładaliśmy, że zdobędziemy punkty, zdobywaliśmy je. Teraz możemy sprawić sobie i kibicom niespodziankę.

Jak już wspomniałeś, przed GKS-em dwa spotkania z mocnymi rywalami. Czym zaskoczyć takie mocne drużyny

- Przyznam, że dla mnie takie mecze są łatwiejsze mentalnie. W meczu przeciwko BBTS-owi przyjechaliśmy do drużyny z końca tabeli i wszyscy oczekiwali do nas, że zdobędziemy komplet punktów. Momentami widać nawet było, że za bardzo tego chcieliśmy. W starciu ze Skrą czy ZAKSĄ chcemy powalczyć. Będziemy zadowoleni z każdej liczby punktów.

Bilans wygranych do porażek jest dla was bardzo korzystny.

- W starciu z Bydgoszczą nasz rywal spisał się dobrze, ale my też nie pokazaliśmy się ze swojej najlepszej strony w tej rywalizacji. Szkoda nam tych trzech straconych punktów, ponieważ nasza pozycja w tabeli mogła być jeszcze lepsza. Pomimo to jestem dobrej myśli. Jesteśmy zespołem, który bardzo mocno pracuje. Na pewno chcemy jeszcze poprawić kilka rzeczy w naszej grze, żeby pokazać jeszcze lepszą siatkówkę. Musimy pracować razem, bo jest to skomplikowany i złożony sport, gdzie jeden bez drugiego niczego nie zrobi.

GKS Katowice to drugi klub w jakim występujesz w Polsce. Jak czujesz się w PlusLidze?

- Czuję się tutaj bardzo dobrze. Od początku swojej kariery chciałem grać w polskiej lidze. Przede wszystkim podobało mi się bardzo jak dużo kibiców przychodzi tutaj na mecze. Nam, zawodnikom zawsze lepiej się gra przy głośnym dopingu. Poza tym jest stąd bardzo blisko na Słowację, nie mam też kłopotów z językiem polskim.

Ekipa GKS w trakcie tegorocznej edycji turnieju Beskidy Cup, rozgrywanego tutaj w hali pod Dębowcem zmierzyła się z drużyną z słowackiej Nitry. Jak wygląda słowacka liga?

- Takie spotkania sparingowe są bardzo dobre dla naszych drużyn, ponieważ poziom polskiej ligi jest zdecydowanie wyższy. My, na Słowacji możemy się uczyć dzięki takiej wymianie umiejętności i wiedzy. Fajnie byłoby stworzyć jeszcze jakiś turniej ze słowackimi drużynami. Może wtedy poziom słowackiej siatkówki poszedłby do góry.

A im mocniejsza liga, tym mocniejsza reprezentacja?

- Wydaje mi się, że tak. Na ostatnich mistrzostwach Europy było widać, że brakuje nam doświadczenia z tych trudnych meczy, a największe problemy mamy z zagrywką.

Jak można zmienić ten stan rzeczy?

- Mamy dużo młodych i perspektywicznych chłopaków, którzy wyjeżdżają do innych lig. Tacy gracze powoli pokazują się też w reprezentacji. Myślę, że potrzebują oni trochę czasu i doświadczenia.


* Rozmawiała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane