PlusLiga | 2017-11-07 11:12:44 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: Aluron Virtu Warta Zawiercie
- Na początku tak naprawdę radomianie zagrali dobrze, przede wszystkim w zagrywce i ataku, nam tego trochę zabrakło, ale cieszymy się, że doszliśmy do tie-breaka. Czujemy niedosyt, że chociaż te dwa punkty nie zostały tutaj – wyjaśnił Grzegorz Bociek, atakujący Aluronu Virtu Warty Zawiercie, po domowej rywalizacji (2:3) z Cerradem Czarnymi Radom.
Zawierciańscy siatkarze przyzwyczaili kibiców do długich, pięciosetowych spotkań. Po pierwszym z nich zapisali na swoim koncie dwa punkty, natomiast trzeci tie-break z rzędu zakończył się dla Jurajskich Rycerzy porażką. Co było jej przyczyną? - W pierwszych dwóch setach oni mocno zagrywali, ale my też słabo graliśmy w przyjęciu. Trochę nam zabrakło w obronie i tak naprawdę w ataku też zbyt dobrze nie zagraliśmy. Byliśmy nieco zdekoncentrowani, później już to kontrolowaliśmy, w tie-breaku również troszkę brakło. Popełniliśmy głupie błędy, które nie powinny się przydarzyć.
O jedną obronę / atak za mało
Choć Żółto-Zieloni nie rozpoczęli najlepiej, pokazali, że nie pozwolą na łatwe zdobycie hali przy Blanowskiej. - Zaczęliśmy grać dopiero w tym trzecim secie, były zmiany, trener wprowadził innych przyjmujących i oni zrobili bardzo dużo dla zespołu. Wiadomo – jedna obrona więcej, jeden lepszy atak i moglibyśmy wygrać ten mecz. Trudno, teraz trzeba o tym zapomnieć, wyciągnąć wnioski i szykować się na kolejne starcie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.