PlusLiga | 2017-11-05 13:31:01 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
- Chcieliśmy wygrać za trzy punkty, zwrócić uwagę na naszą grę i to, co przenosimy z treningów na mecz - mówił po spotkaniu z Łuczniczką Patryk Czarnowski. Bełchatowianie mogą być zadowoleni z dyspozycji w polu serwisowym. Zagrywką zdobyli aż 10 punktów. - Bardzo dobrze funkcjonował nasz serwis i pomógł nam rozstrzygnąć spotkanie w trzech setach, także nasz system gry w bloku, i w obronie - dodał środkowy PGE Skry.
Gospodarze siedmiokrotnie zatrzymali ataki rywali, najczęściej właśnie Czarnowski, wspólnie z Mariuszem Wlazłym i Miladem Ebadipour - po dwa bloku.
O minusach mówił natomiast Bartosz Bednorz: - Wystąpiła spora liczna naszych błędów. Ja osobiście mogę być zadowolony tylko z mojej serii za zagrywce (5 asów przyp. red.). Trzeba wyciągnąć pozytywy, ale musimy przeanalizować to spotkanie. Sam też będę chciał przemyśleć to, co robiłem źle. Niestety wdało się trochę dekoncentracji, prowadziliśmy może zbyt łatwo. Z takimi przeciwnikami gra się czasami trudniej, niż z tymi topowymi. Potrzebna jest koncentracja do końca. Oczywiście jak w każdym meczu, ale tutaj, w takich spotkaniach czasem się ją traci i dzisiaj był tego przykład. Powinniśmy wygrać tak jak w drugim secie. Jestem optymistą, ale z takich meczów staram się wyciągać jak najwięcej błędów. Już nie raz było tak, że po dobrym spotkaniu przychodziło się na trening, a trener znalazł 15-20 akcji, które można jeszcze poprawić. Kibice tego nie widzą, wydaje im się, że wszystko było fajnie, ja patrzę z innej strony i myślę o tym, co było negatywne, i co trzeba poprawić, żeby było jeszcze lepiej. Pozytywne jest to, że odnieśliśmy trzecie zwycięstwo 3:0 u siebie i podtrzymujemy naszą passę, oby tak było jak najdłużej - podsumował przyjmujący PGE Skry.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.