PlusLiga | 2017-10-31 10:08:45 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
W sobotę ONICO Warszawa pewnie pokonała 3:0 BBTS Bielsko-Białą. Przed warszawianami seria spotkań na wyjeździe – Taki układ gier musi przytrafić się każdej drużynie. Mam nadzieję, że powalczymy o punkty – przyznał Stephane Antiga, trener stołecznego zespołu.
PLUSLIGA.PL: Kontrolowaliście przebieg ostatniego spotkania niemal przez cały czas, jednak trzeci set chyba nadszarpnął pana nerwy, prawda?
STEPHANE ANTIGA: Tak, nie ukrywam, że trochę emocji mnie to kosztowało. W trzeciej partii my nie popełnialiśmy błędów, tylko Bielsko grało dobrze, zatem wynik tej odsłony był wyłączną zasługą gości. Muszę jednak przyznać, że jestem zachwycony, bo w końcu graliśmy tak jak trenujemy – czyli o wiele lepiej niż we wcześniejszych spotkaniach. Wreszcie były widoczne efekty naszej pracy i to jest najważniejsze.
Któryś raz dziesięciominutowa przerwa zmienia obraz meczu. Czy tak długi odpoczynek nie dekoncentruje zanadto drużyn?
- Myślę, że nie… Oczywiście nie jest to idealne rozwiązanie, ale nie ma co przeceniać jego znaczenia. Taką samą sytuację mamy zarówno my, jak i nasi rywale. Musimy być w stanie utrzymywać koncentrację i wracać do gry bez żadnych ubytków w jakości. Weszliśmy w trzeci set bez jakiegoś rozproszenia, po prostu bielszczanie zrobili dobre zmiany, grali skutecznie w obronie i w ataku, i to wpłynęło na rezultat. Najważniejsze jednak, że mecz skończył się po naszej myśli.
Jakie największe grzechy dostrzega pan po stronie rywali?
- Gra ofensywna bielszczan opiera się na Wiaczesławie Tarasowie i Oliegu Kriukinie – to do nich kierowana była większość piłek. Nam udało się ich kontrolować i myślę, że to był klucz do sukcesu.
* rozmawiała Anna Daniluk (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.