PlusLiga | 2017-10-30 11:32:51 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
PGE Skra Bełchatów pokonała Cerrad Czarnych Radom 3:2 w meczu siódmej kolejki PlusLigi. - Cieszymy się, że pomimo tak trudnej sytuacji wyszliśmy z niej obronną ręką - powiedział Grzegorz Łomacz, rozgrywający wicemistrzów Polski.
Radomianie zawiesili bełchatowianom bardzo wysoko poprzeczkę podczas ostatniego meczu. Wykorzystali atut własnej hali i wygrali dwie pierwsze partie spotkania do 21 i 18.
- Oczywiście, że chcieliśmy zdobyć komplet punktów, ale w Radomiu zawsze trudno się gra. Nie jedna drużyna pogubi w tej hali punkty. Cieszymy się, że pomimo tak trudnej sytuacji wyszliśmy z niej obronną ręką - powiedział Grzegorz Łomacz.
I dodał - Po dwóch setach powiedzieliśmy sobie, że musimy wrócić do swojej gry. Radomianie grali trochę inaczej – ryzykowali chyba w stu dwudziestu procentach, w każdej sytuacji przez dwa pierwsze sety. To jest niemożliwe, żeby tak grać.
Podopieczni Roberto Piazzy nie złożyli broni. Po dziesięciominutowej przerwie zaczęli dużo lepiej przyjmować i atakować, dzięki czemu wygrali kolejne sety do 20 i 21, a następnie tie-breaka 15:12.
- Na szczęście przetrzymaliśmy ten okres. Wyszliśmy na boisko i zaczęliśmy grać swoją siatkówkę. Uspokoiliśmy naszą grę i udało się nam wygrać - podkreślił rozgrywający.
Szkoleniowiec PGE Skry dokonał wielu zmian podczas meczu z Czarnymi Radom, które okazały się dobrym posunięciem i były impulsem do lepszej gry siatkarzy z Bełchatowa.
- Na treningach wygląda to podobnie. Trener cały czas szuka optymalnej szóstki. Ten kto jest w lepszej formie po prostu gra. Mamy wyrównaną czternastkę, dzięki czemu każdy, kto wchodzi na boisko jest w stanie pomóc drużynie - zakończył Łomacz.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.