PlusLiga | 2017-10-30 13:36:57 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
Po wieloletniej pracy w stołecznym klubie Jakub Bednaruk zmienił otoczenie i rozpoczął współpracę z Łuczniczką Bydgoszcz. - Na meczach jest jeszcze trochę cicho w hali, ale pracujemy nad tym i wierzę, że przyjdą tego efekty – przyznał trener bydgoskiego zespołu.
PLUSLIGA.PL: Chociaż jest pan obecny w PlusLidze od paru dobrych lat, to klub z Bydgoszczy jest dopiero drugą drużyną w trenerskiej karierze Jakuba Bednaruka. Czy ciężko było rozstać się ze stołecznym zespołem po tak długiej współpracy?
JAKUB BEDNARUK: Oczywiście, że tak. Zawsze pozostaje pewien sentyment, ale po czterech miesiącach pozbyłem się już myśli o tym co było, nie mam już tego z tyłu głowy. Na początku sprawdzałem wyniki zespołu z Warszawy, jednak teraz interesuje mnie tylko mój zespół.
Zespół z Warszawy mocno zmienił się przez te lata. Do młodych i utalentowanych siatkarzy dołączyli doświadczeni i utytułowani. Czy wymogło to na panu zmianę podejścia do prowadzenia drużyny?
- Zawsze musisz inaczej podchodzić do nowej grupy ludzi. Inaczej traktuje się młodych zawodników, a inaczej starych graczy. Ja miałem to szczęście, że doświadczeni siatkarze w moich zespołach potrafili się dostosować do reszty grupy. Trener musi być elastyczny i uniwersalny. Nie da się jednym sposobem prowadzić 17-latków i 37-latków. Czasami trzeba się ugryźć w język, a czasem powiedzieć to co się myśli bez ogródek.
Czy zdążył się pan zaaklimatyzować w Bydgoszczy?
- W Bydgoszczy w korkach spędzam więcej czasu niż w Warszawie. Czuję się już jak u siebie, poruszam się po mieście, zorganizowałem sobie też życie poza pracą, zapisałem się na studia żeby się trochę doszkolić...
*więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.