PlusLiga | 2017-10-27 22:31:09 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna / plusliga.pl
W piątkowy wieczór rozpoczęły się zmagania w ramach siódmej kolejki PlusLigi. Cerrad Czarni Radom podejmowali na swoim boisku jedną z najbardziej utytułowanych drużyn, PGE Skrę Bełchatów. Dotychczasowo bełchatowianie dość słabo radzili sobie na mecz wyjazdowych, przegrywając każde spotkanie. Z kolei forma radomian z pewnością jest daleka od oczekiwań nie tylko kibiców, ale i samych zawodników czy klubu. W dwóch pierwszych partiach radomianie pokazali swoją siłę, a umiejętnościami popisywał się rozgrywający Kamil Droszyński. Później przyszedł czas na dziesięciominutową przerwę, która niekorzystnie wpłynęła na grę gospodarzy, co w efekcie dało zwycięstwo bełchatowianom. Można by rzec, że kolejny raz sprawdziło się stare siatkarskie porzekadło – „kto prowadząc 2:0, nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3”. Najlepiej punktującym zawodnikiem okazał się Michał Filip. Atakujący zanotował na swoim koncie 24 punkty. W drużynie bełchatowian najwięcej „oczek” zdobył Srećko Lisinac (18). Jednak statuetka MVP trafiła do rąk Mariusza Wlazłego.
Cerrad Czarni Radom – PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:21, 25:18, 20:25, 21:25, 12:15)
Składy drużyn:
Cerrad Czarni Radom: Żaliński, Filip, Droszyński, Ostrowski, Teryomenko, Fornal, Watten oraz Ziobrowski, Huber, Kwasowski, Wasilewski (l), Rybicki
PGE Skra Bełchatów: Lisinac, Wlazły, Kłos, Katić, Ebadipour, Łomacz, Piechocki (l) oraz Bednorz, Penchev, Romać, Janusz, Milczarek (l), Czarnowski, Nedeljković
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.