PlusLiga | 2017-10-23 22:03:45 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna
Dotychczasowo w meczach Trefla Gdańsk Damian Schulz był jedną z wiodących postaci, jednak w poniedziałkowym meczu nie zaprezentował pełni swoich możliwości i część spotkania oglądał z ławki rezerwowych. Atakującemu nie przeszkodziło to zdobyć 8 punktów w całym spotkaniu. – Każdy z nas stara się dołożyć coś od siebie – powiedział po meczu zawodnik.
Choć gdańszczanie byli faworytem do zwycięstwa w całym spotkaniu, na początku pierwszej partii prowadzenie objęli będzinianie, którzy szybko uciekli na stan 3:0. Dopiero wraz z kolejnymi akcjami podopiecznym Andrei Anastasiego udało się odmienić losy tego seta. – Będzinianie rozpoczęli mecz od dobrej zagrywki, a my, może nie to, że byliśmy zestresowani, ale popełniliśmy parę błędów. Najważniejsze, że zaraz był remis i wszystko zaczęło się od nowa – przyznał atakujący.
Nie tylko początek spotkania, ale i końcówka pierwszego seta były dość nerwowe w wykonaniu siatkarzy z Trójmiasta. – W siatkówce najważniejsze jest to, co się dzieje od 20 punktu. My mieliśmy wówczas więcej szczęścia i parę fajnych akcji po naszej stronie, zaś chłopaki z Będzina oddali nam parę punktów - stwierdził Schulz.
Podobnie nerwowo sytuacja miała się w ostatniej partii. W jednym z ważnych momentów ciężar gry wziął na siebie Schulz, dokładając do konta zespołu cenne punkty. – Tak, było trudno, nie ma co ukrywać. Każdy z nas stara się dołożyć coś od siebie.
W poprzednim meczu granym we własnej hali zespół Schulza zmierzył się z Katowicami, które chyba nieszczególnie pasują gdańszczanom jako ligowy rywal. – Jeśli dobrze pamiętam, zagraliśmy z nimi trzy mecze i wszystkie trzy przegraliśmy. Postaramy się to odwrócić u nich.
Niekiedy takie „wpadki” zdarzają się w późniejszej części sezonu. Kapitan gdańskich lwów, Mateusz Mika, przyznał, że lepiej, aby takie słabsze mecze zdarzały się w początkowej fazie sezonu. Co do powiedzenia w tym temacie miał popularny „Bocian”? – Najlepiej, żeby takie „wpadki” wcale się nie zdarzały - powiedział ze śmiechem Schulz.
Wygląda na to, że podopieczni Andrei Anastasiego bardzo szybko wyciągnęli odpowiednie wnioski z popełnionych przez siebie błędów. Już w meczu przeciwko Jastrzębskiemu Węglowi zagrali zdecydowanie lepiej. – Dokładnie. W meczu z Katowicami chyba nic nam nie wychodziło, więc dobrze, że po takim meczu potrafimy wrócić do swojej gry i wygrać w Jastrzębiu.
Już w najbliższą sobotę siatkarze z Pomorza zagrają z rywalem z nieco wyższej półki – Asseco Resovią Rzeszów. Jaki cel stawiają sobie zawodnicy? – Jedziemy tam, aby wygrać. Będziemy robić wszystko, aby przywieźć stamtąd punkty – najlepiej trzy. Jak będzie – zobaczymy.
W poprzednim sezonie gdańszczanie kilkukrotnie pokonywali rzeszowian. – Może będzie tak, że oni będą nam leżeć? Tak jak my Katowicom? - zakończył Damian Schulz.
* zebrała i opracowała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.