PlusLiga | 2017-10-23 12:52:09 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. prasowa
W niedzielę Espadon Szczecin przegrał w 5 setach z GKS Katowice. To piąty z rzędu mecz PlusLigi, w którym Szczecinianie zapunktowali. Oto wypowiedzi trenera i środkowego po spotkaniu - do swobodnego wykorzystania.
- Zawsze gdy gra się tie-breaka to jest nadzieja na dwa punkty, bo przecież ten set jest bardzo krótki. Nie ma miejsca na błędy w takim secie. Jeśli chodzi o pierwsze cztery sety - myślę, że poziom był dosyć ciekawy. Poza tym momentem, kiedy zaczęliśmy psuć seriami zagrywki, myślę, że troszeczkę się zagrzaliśmy w głowach na tym serwisie. Nie mniej jednak drużyn z Katowic grała wtedy na prawdę dobrze, bardzo twardo na zagrywce, bardzo twardo w ataku. Po 10 minutowej słynnej już przerwie musieliśmy wracać do meczu. Chwała nam za to, że się podnieśliśmy, bo nie był to łatwy mecz. Ale cieszę się, bo myślę, że z poziomu tego spotkania można być zadowolonym - tak niedzielne starcie podsumował trener Michał Gogol.
- To spotkanie nie układało się na początku po naszej myśli. Bardzo źle weszliśmy w ten mecz, dużo błędów, drużyna z Katowic bardzo wysoko postawiła poprzeczkę nie byliśmy w stanie im dorównać. Na szczęście udało się nam zapunktować w kolejnym spotkaniu i to bardzo cieszy. Nie zawsze się wygrywa, ważne, że zespół powstał z kolan, bo nie ma co ukrywać, pierwsze dwa sety były bardzo słabe w naszym wykonaniu. Cieszy to, że po dwóch słabych setach weszliśmy na ten nasz poziom, no niestety trochę zabrakło w końcówce. Bardzo dobra postawa ekipy z Katowic nie pozwoliła nam, by dwa punkty pozostały w Szczecinie - podsumował mecz Bartosz Gawryszewski
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.