PlusLiga | 2017-10-22 11:20:28 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
- Jako grupa nie złapaliśmy jeszcze takiej pewności siebie, jaką mieliśmy w zeszłym sezonie i dlatego aktualnie dobrych momentów jest mniej niż tych słabszych - skomentował szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla po trzeciej w tym sezonie porażce swojej drużyny, z Asseco Resovią Rzeszów. Wcześniej jego podopieczni musieli uznać wyższość ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i Trefla Gdańsk.
PLUSLIGA.PL: Gra Jastrzębskiego Węgla to istny rollercoaster. Co się dzieje z pana drużyną?
MARK LEBEDEW: Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że nie ma wielkiej zmiany w porównaniu z tym, co było w poprzednim sezonie. Też graliśmy mnóstwo tie breaków, było sporo wzlotów i upadków. Różnica polega chyba na tym, że jako grupa nie złapaliśmy jeszcze takiej pewności siebie, jaką mieliśmy wtedy i dlatego aktualnie dobrych momentów jest mniej niż tych słabszych.
Jak to możliwe po tak udanej inauguracji sezonu, gdy pewnie pokonaliście wicemistrza Polski?
- Ale potem zagraliśmy z innym świetnym zespołem, który trochę nas zbił. Straciliśmy całą pewność swoich poczynań i teraz trudno jest zbudować ją ponownie. A to z kolei jest niezbędne, by wrócić do dobrej gry, którą prezentowaliśmy wcześniej. Najlepszą i najprostszą drogą byłoby jakieś wartościowe zwycięstwo. Ale najskuteczniejszą jest powrót do dobrej gry w dłuższym wymiarze czasowym. Na razie szukamy właściwej drogi i mam nadzieję, że ten etap poszukiwań nie będzie zbyt długi.
Słabsza dyspozycja nie jest spowodowana jakimiś dodatkowymi obciążeniami na treningach?
- Nie, skądże. Raczej powiedziałbym, że jesteśmy w ciężkim okresie meczowym, bo gramy co trzy dni i praktycznie nie mamy czasu na porządny trening. Ale najprawdopodobniej tak będzie wyglądał cały sezon.
* rozmawiała Ilona Kobus (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.