Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-10-16 19:34:55 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna

Marcin Komenda: Bawimy się siatkówką

21-letni rozgrywający, Marcin Komenda, w meczu przeciwko Treflowi Gdańsk odebrał statuetkę dla MVP. Nowy zawodnik GKS Katowice pokazał się z bardzo dobrej strony, wykorzystując skuteczne przyjęcie. – Mamy ogromny potencjał. Dla mnie to przyjemność, że mogę rozporządzać piłki do chłopaków, bo komu nie podam piłki, mam gwarancję, że zostanie ona skończona. Czuję się na boisku bardzo dobrze – mówił po meczu rozgrywający gości.

Dla rozgrywającego jest to pierwszy sezon w nowym klubie. W poprzednich dwóch sezonach bronił barw Effectora Kielce. Jak ocenia atmosferę panującą w zespole, a także współpracę z trenerem? – O tym sezonie mogę wypowiadać się w samych superlatywach, chociaż wiadomo, że te dwie porażki nie były fajne, nie były przyjemne. To nas nauczyło pewnych zachowań, które już dzisiaj pokazaliśmy. To także miało wpływ na dzisiejszy mecz. Jest bardzo fajnie, atmosfera jest fajna, z trenerem też dogadujemy się dobrze. Generalnie dogadujemy się dobrze z całym sztabem. Widać, że każdy dla każdego chce jak najlepiej, a to jest najważniejsze. Jeśli każdy ma ten sam cel, to wszyscy idą do przodu – powiedział Komenda.

W ubiegłym sezonie GKS Katowice zajęły dziesiątą lokatę w lidze. Jaki cel stawia sobie drużyna na obecny sezon? – Na pewno grać tak, jak dzisiaj. Po prostu pokazywać taką swoją fajną, radosną, skoncentrowaną siatkówkę, trzymać ten równy, stabilny poziom. Jeżeli będziemy go trzymać to w wielu spotkaniach możemy pokusić się o fajny wynik. Dzisiaj pokazaliśmy, że mamy przyjemność z tej gry, bawimy się siatkówką – przyznał rozgrywający. I dodał: – W głowie układają się nam cele i marzenia. Do każdego meczu staramy się podchodzić w pełni skoncentrowani i z każdego spotkania, nawet przegranego, staramy się wyciągnąć jak najwięcej. Jeśli wszyscy będziemy szli do przodu to Gieksa będzie wygrywać każdy kolejny pojedynek i wszystko będzie zmierzało w kierunku, w którym powinno. Po prostu chcemy wygrywać, a wygrywając, możemy być naprawdę wysoko.

W sobotnim meczu przeciwko Treflowi katowiczanie odnieśli zwycięstwo. Wynik meczu może być dość mylący, ponieważ gdańszczanie też dyktowali swoje warunki. – Zdecydowanie był to bardzo wyrównany pojedynek. Szczególnie drugi set pokazał, że w tym meczu może zdarzyć się wszystko. Tak naprawdę, gdybyśmy nie wyciągnęli tego drugiego seta, różnie mogłoby się to potoczyć. Dlatego cieszymy się, że go wygraliśmy, co podbudowało nas na trzecią partię. Fajnie, że ta dziesięciominutowa przerwa nie wyprowadziła nas z równowagi jak w Radomiu. Bardzo cieszymy się z każdego aspektu tego spotkania i myślę, że będzie to taki pozytywny kopniak do przodu.

Dziesięciominutowa przerwa już nie raz w tym sezonie pokrzyżowała szyki wielu drużynom, jednak tym razem katowiczanom udało się pozostać w formie. Co więcej – po przerwie to oni dyktowali warunki na boisku. Czy to towarzysząca zespołowi dobra atmosfera i pozytywna energia pomogły katowiczanom wyciągnąć wynik w drugim secie? – Myślę, że na pewno tak. Takie czynniki mają bardzo duży wpływ na to, jak sportowcy generalnie grają i jak poruszają się na boisku. Naprawdę dużo łatwiej się gra dzięki takim rzeczom i dużo więcej można zrobić na boisku. Czasem nawet jeśli nie ma się siły, ta atmosfera i energia pcha do przodu. Super, że tak to wyglądało. Bardzo się cieszę, że pokazaliśmy, że jesteśmy mocni psychicznie. To na pewno daje satysfakcję.

Za sprawą dobrego przyjęcia zespołu, w meczu z Treflem Komenda mógł „pobawić się” w na rozegraniu i uruchamiać grę na skrzydłach, a także na środku. – Mamy ogromny potencjał na środku. Ogólnie mamy ogromny potencjał w całej drużynie. Dla mnie to przyjemność, że mogę rozporządzać piłki do chłopaków, bo komu nie podam piłki, mam gwarancję, że zostanie ona skończona. Czuję się na boisku bardzo dobrze i pewnie, bo chłopaki mi pomagają. Ja także pomagam chłopakom i uzupełniamy się nawzajem.

Dzięki wygranej 3:0 przeciwko Treflowi, katowiczanie zachowali dobrą passę zwycięstw w meczach przeciwko pomorzanom. To było trzecie zwycięstwo GKS nad ekipą Andrei Anastasiego. – Dokładnie. Mnie w zeszłym sezonie nie było, ale chłopaki opowiadali, że Trefl w nim siedział. Cieszę się, że w tym roku przedłużyliśmy tę serię i cieszę się, że tak to wyglądało. Mam nadzieję, że do końca tego sezonu podtrzymamy tę pozytywną passę.

Zwycięstwa ważne są nie tylko z punktu widzenia „tu i teraz”, ale także w kontekście całych rozgrywek ligowych. – Porażki nie budują, zwycięstwa budują i to zwycięstwo nas podbuduje. Tak jak powiedziałem wcześniej, te dwie porażki we wcześniejszych spotkaniach pokazały nam problemy, co nie było tak. Wszystko ma swój wpływ na kolejne mecze. Myślę, że to spotkanie także będzie miało swój pozytywny wpływ.

Na koniec nie sposób nie zapytać było zawodnika o reprezentację. W tym sezonie kadrowym Piotr Gruszka pełnił funkcję asystenta pierwszego trenera. Teraz rozgrywający gra pod jego skrzydłami. Czy chce zaprezentować się z jak najlepszej strony, aby móc zagrać w barwach narodowych? – Podchodzę do tego bardzo spokojnie i na razie staram się skupić na sezonie ligowym, bo tak naprawdę sezon ligowy weryfikuje i później sezon ligowy daje szanse, aby znaleźć się w kadrze narodowej. Każdy z nas chce pokazać się w lidze z jak najlepszej strony, chcemy osiągać jak najwyższe wyniki. Jeżeli tak będzie to myślę, że kilku chłopaków ma szansę być w kręgu zainteresowań i to powinno być naszym celem - nie samo w sobie dostanie się do tej kadry, tylko po prostu dobra gra, a wtedy wszystko może się zdarzyć – zakończył siatkarz.


* zebrała i opracowała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane