Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-10-13 13:20:08 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl

Andrea Gardini: Grudniowy kalendarz da nam w kość

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Po trzech latach pracy w Indykpolu AZS Olsztyn włoski szkoleniowiec przeniósł się na Opolszczyznę, by przejąć stery w drużynie mistrza Polski. Pierwsze trzy mecze ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała, ale Gardini przestrzega, że w dalszej części sezonu wcale nie będzie tak łatwo.

Trzy rozegrane spotkania i trzy zwycięstwa - z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie, Asseco Resovią Rzeszów i to najbardziej spektakularne na inaugurację rozgrywek we własnej hali, z Jastrzębskim Węglem - to aktualny dorobek w PlusLidze nowego trenera mistrza Polski.

PLUSLIGA.PL: 3:0 z Jastrzębskim Węglem zrobiło wrażenie. To był doskonały mecz ZAKSY czy słaby Jastrzębia?
ANDREA GARDINI:
W pierwszych dwóch setach mój zespół zaprezentował bardzo dobrą siatkówkę, a jastrzębianie popełnili mnóstwo błędów własnych. Dlatego też szło nam łatwiej niż się spodziewaliśmy. Dopiero w trzeciej partii rozpoczął się prawdziwy pojedynek. Rywale wyraźnie poprawili jakość gry, zaczęli naciskać nas zagrywką, no i przede wszystkim obudził się Salvador Hidalgo Oliva. Świetnie spisywał się także Maciej Muzaj. Popadliśmy w niezłe tarapaty, ale ostatecznie udało nam się wrócić na właściwe tory, co niesamowicie mnie ucieszyło. Przede wszystkim dlatego, że w newralgicznych momentach byliśmy mocno skoncentrowani, szczególnie w defensywie. Wybroniliśmy kilka ważnych piłek i to, moim zdaniem, przełożyło się na końcowe zwycięstwo. W naszej grze musi być moc, energia - to jedyna droga do sukcesu. Musimy wykorzystywać wszystkie okazje do zdobywania punktów.

Zespoły postrzegane w gronie faworytów ligowych grają na razie nierówno. Początek sezonu to dobre wytłumaczenie?
- Oczywiście. Proszę sobie wyobrazić, że mój zespół przed inauguracją PlusLigi odbył zaledwie dziewięć treningów w pełnym składzie. Nawet jeśli zestaw zawodników nie zmienił się znacząco, to jednak po kilku miesiącach przerwy potrzeba czasu, by przypomnieć sobie pewne schematy, złapać rytm.

Ile czasu potrzebuje ZAKSA, by prezentować ten najwyższy poziom?
- Prawdopodobnie cały sezon. A mówiąc poważnie, nigdy nie jest tak, że trener jest całkowicie zadowolony, bo chyba też tak być nie powinno. Zawsze jest coś do poprawy, jakiś detal, który może wpłynąć na jakość gry. Rola trenera polega na wyszukiwaniu tych detali i pracy nad ich szlifowaniem. Moja filozofia pracy mówi, żeby nigdy nie osiadać na laurach, żeby zawsze znajdować coś, co jeszcze można udoskonalić. Chcę także, aby zawodnicy ciągle uczyli się czegoś nowego, albo przynajmniej chcę tworzyć im przestrzeń do nauki. Chociaż wygraliśmy trzy mecze, mamy sporo do poprawy. Najważniejsze, to osiągnąć maksymalny spokój w swoich poczynaniach.

* rozmawiała Ilona Kobus (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane