PlusLiga | 2017-10-10 16:39:22 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: pzps.pl
MKS Będzin wygrał wyjazdowe spotkanie z Łuczniczką Bydgoszcz. - Czuję się zdecydowanie lepiej w tym sezonie jako zawodnik i jako część zespołu – przyznał po meczu mistrz świata juniorów, Łukasz Kozub.
pzps.pl: Ten mecz miał dość dziwny przebieg, Łuczniczka Bydgoszcz w poszczególnych setach potrafiła przeważać, jednak za każdym razem potrafiliście opanować sytuację i zakończyć partię zwycięstwem. Co zadecydowało o waszej wyższości nad rywalem w tym spotkaniu?
Łukasz Kozub: To prawda, ten mecz był dziwny. Myślę, że przełomowym momentem był pierwszy set. Wygraliśmy go mimo iż to Łuczniczka bardzo długo prowadziła, w pewnej chwili już nawet 19:14. Mimo tego udało nam się wygrać 25:21 i to na pewno bardzo nam pomogło uwierzyć w to, że da się coś ugrać przeciwko nim. Gdyby gospodarze wygrali z nami tę pierwszą partię mecz mógłby się potoczyć zupełnie inaczej. Kolejny przegrany pierwszy set na pewno trochę podciąłby nam skrzydła, ale na szczęście to my wygraliśmy premierową odsłonę, a potem już poszło...
Edgaro Goas jest zupełnie nowym rozgrywającym w PlusLidze, czy trudno było odczytać jego intencje?
- Trudno mi powiedzieć, nie patrzyłem w statystyki, nie wiem jak zagraliśmy w bloku... Na pewno na początku mieliśmy problemy, bo wszyscy zawodnicy Łuczniczki kończyli swoje ataki, później nie było już tak łatwo, bo coś się zacięło na prawym skrzydle. Oglądałem cały mecz Łuczniczki z GKS-em i tam wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie, grał przede wszystkim bardzo dokładne piłki.
To już trzeci mecz w tej edycji PlusLigi. Jak pan ocenia tegoroczny start MKS-u Będzin?
- Mieliśmy momenty, w których pokazaliśmy naprawdę fajną grę i myślę, że mogliśmy się pokusić o lepszy wynik, szczególnie w Lubinie. Szkoda też czwartego seta z Czarnymi Radom, powinniśmy w tym spotkaniu doprowadzić do tie-breaka... Pojawiały się pewne przestoje, nie był to dobry początek, muszę to szczerze przyznać, inaczej go sobie wyobrażaliśmy. Nie ma jednak sensu teraz tego roztrząsać, ważne jest to, że przełamaliśmy się i wyjeżdżamy z Bydgoszczy z trzema punktami na koncie.
*więcej na pzps.pl
**rozmawiał Cezary Makarewicz, pzps.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.