PlusLiga | 2017-10-06 15:53:39 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: Aluron Virtu Warta Zawiercie
Trefl to bardzo dobra drużyna - w mojej opinii co najmniej na pierwszą czwórkę. Musimy jednak skupiać się na sobie. Jednocześnie wiemy, że jesteśmy jeszcze daleko od naszego optymalnego poziomu, bo do tego potrzebni nam zdrowi wszyscy zawodnicy. Z tego punktu widzenia musimy być cierpliwi. Najważniejsze, byśmy bili się o to, by stwarzać swoje szanse - mówi przed meczem z Gdańskimi Lwami Emanuele Zanini, trener Aluronu Virtu Warty Zawiercie.
Przed meczem z mistrzami Polski wierzył Pan, że wygramy drugiego seta, a w trzecim jedną z drużyn do zwycięstwa przybliżą zaledwie dwa punkty?
- Powinniśmy myśleć o teraźniejszości i przyszłości. Tamten mecz już za nami. Teraz musimy koncentrować się na tym, by kontynuować tworzenie naszego systemu. A dodatkowo robić wszystko, by przywrócić do pełni zdrowia wszystkich zawodników, bo część z nich jak Patak czy Hugo nadal się rehabilituje. Musimy podnosić poziom naszej gry. Każdy tydzień to inny rywal i całkiem nowa historia. Oczywiście pozytywy ze spotkania z mistrzami Polski należy zachować, ale starcie z Gdańskiem to będzie już inna sytuacja.
Trzy sety wyrównanej walki z najlepszą drużyną w kraju ostatnich rozgrywek dodadzą zawodnikom wiary w swoje możliwości przed kolejnymi spotkaniami?
- Oczywiście! Gdy grasz w niezłym stylu, na dobrym poziomie, zyskujesz pewność siebie. To wyzwala satysfakcję i świadomość twoich możliwości. Jesteśmy na właściwej drodze, ale musimy kontynuować ciężką pracę, by nieustannie budować i podnosić nasze umiejętności.
W czwartek do Polski przyleciał David Smith. Czy będzie on brany pod uwagę w kontekście gry w niedzielnym meczu?
- Wszystko jest możliwe. Najpierw muszę dokładnie przyjrzeć się jego formie, kontaktowi z drużyną i temu, jak dogadują się z rozgrywającymi. Nie jest łatwo dotrzeć i w ciągu paru treningów złapać wspólny język. To szczególnie ważne w przypadku środkowych, bo atakują z pierwszego tempa, a to najtrudniejsze do wypracowania w tak krótkim czasie.
Trefl Gdańsk w ubiegłym sezonie też był solidną ligową marką. Celem przed meczami z czołówką jest walka o zwycięstwa? A może po prostu o to, by zdobywać doświadczenie w PlusLidze, próbując urwać jakieś punkty do ligowej tabeli?
- Z pewnością naszym celem jest to, by odwzorować wszystkie pozytywy z poprzedniego meczu, pewne sytuacje poprawić i kreować szanse, by spróbować walczyć o zwycięstwo. Wiemy, że Trefl to bardzo dobra drużyna - w mojej opinii co najmniej na pierwszą czwórkę. Musimy jednak skupiać się na sobie. Jednocześnie wiemy, że jesteśmy jeszcze daleko od naszego optymalnego poziomu, bo do tego potrzebni nam zdrowi wszyscy zawodnicy. Z tego punktu widzenia musimy być cierpliwi. Najważniejsze, byśmy bili się o to, by stwarzać swoje szanse.
Jakie wrażenie zrobili na Panu zawierciańscy kibice? Oni w trzech kolejnych meczach będą przewagą naszego zespołu.
- Atmosfera była bardzo dobra. Mam nadzieję, że z meczu na meczu możemy nawiązać silną więź z kibicami. Możemy przenieść od nich wiele pozytywnej energii na parkiet. Kibice są zatem ważną częścią naszej drużyny i mają w rozpoczętych rozgrywkach istotną rolę do odegrania.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.