PlusLiga | 2017-10-05 10:42:03 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Paweł Gryc w ostatnich dwóch sezonach nie mógł pokazać wszystkich swoich umiejętności i rozwinąć skrzydeł. Kontuzje, których doznał wykluczyły go z gry na kilka miesięcy. Po długiej rehabilitacji atakujący powrócił na plusligowe parkiety. W meczu 2. kolejki PlusLigi poprowadził Łuczniczkę Bydgoszcz do zwycięstwa. W środowym spotkaniu przeciwko GKS Katowice zdobył 29 punktów i został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu. - Nie ukrywam, że gra sprawia mi ogromną radość. To bardzo przyjemne po kilku miesiącach znowu wrócić na parkiet – mówi Gryc.
PLUSLIGA.PL: Gratuluję pierwszej nagrody MVP w tym sezonie. Pan wrócił do gry po dłuższej przerwie i od razu pokazuje, że jest w świetnej formie.
PAWEŁ GRYC: Dziękuję bardzo za gratulację. Nie ukrywam, że gra sprawia mi ogromną radość. To bardzo przyjemne po kilku miesiącach znowu wrócić na parkiet. Jak wchodzę na parkiet to staram się oddać drużynie całe swoje serce.
Koledzy z zespołu bardzo panu pomagają.
- Chłopaki starają się mi pomóc jak tylko mogą. W ostatnim meczu zaskoczyli mnie bardzo pozytywną, a przede wszystkim dobrą grą. Wspieramy się we wspólnej pracy. Jak cała drużyna gra dobrze to wynik danego spotkania jest sprawą otwartą.
W 1. kolejce PlusLigi zaliczyliście falstart, bo przegraliście we własnej hali z ONICO Warszawa 0:3. Przed środowym spotkaniem w Katowicach mobilizacja była chyba jeszcze silniejsza?
- To prawda. Przegrana z warszawską drużyną była dla nas trochę jak zimny prysznic. Moim zdaniem w pierwszym meczu to bardziej my sami walczyliśmy ze sobą, niż z przeciwnikiem. ONICO wypracowało kilka punktów przewagi, a my przez proste błędy nie potrafiliśmy tych strat odrobić.
* rozmawiała Katarzyna Porębska (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.