Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-09-28 20:15:12 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna

Konferencja prasowa Trefla Gdańsk

W czwartkowe popołudnie w sali konferencyjnej Ergo Areny odbyło się pierwsze spotkanie Trefla Gdańsk z mediami, a także kibicami. Tytularnego sponsora gdańskich siatkarzy reprezentował Roman Szczepan Kniter (Prezes Zarządu Trefl S.A.), klub reprezentowali Dariusz Gadomski (Prezes Zarządu Trefla Gdańsk), Andrea Anastasi (trener), Mateusz Mika (kapitan) oraz Artur Szalpuk (przyjmujący).

- Witam Państwa. Dziś nadszedł dzień na ten ważny komunikat. W ostatnim czasie było o to bardzo, bardzo dużo pytań o to, w jakim składzie wystartuje drużyna. Miło jest mi poinformować, że zespół wystąpi w składzie, który został zbudowany jeszcze przed sezonem, czyli z trzema obcokrajowcami i pełnym kompletem zawodników – rozpoczął Dariusz Gadomski, Prezes Zarządu Trefla Gdańsk. – To nas niezmiernie cieszy. Dzisiejsza konferencja jest dla mnie czasem podziękowań dla wszystkich, którzy nas wsparli. Ten ostatni miesiąc był dla nas bardzo ciężki, ale głosy od kibiców, całego środowiska siatkarskiego, od innych klubów PlusLigi, którzy nas wspierali w tym momencie, pozwalał patrzeć z optymizmem w to, że uda się utrzymać gdańską siatkówkę na odpowiednim poziomie. Z tego miejsca chciałbym też podziękować byłym zawodnikom – Wojtkowi Żalińskiemu, a także Karolowi Kłosowi, Sebastianowi Mile, Łukaszowi Żygadle, którzy też się włączyli do naszej akcji crowdfundingowej. Dzięki tej zebranej sumie udało nam się tchnąć nowego ducha i patrzeć z optymizmem na to, co robiliśmy przez te 12 lat z siatkówką w Gdańsku. Dzięki Treflowi będzie się to nadal miało sens i się rozwijało. Kolejne podziękowanie ku trenerowi Anastasiemu, który w tym momencie powiedział „Okej, próbujemy walczyć, zachować spokój. Rozmawiał z drużyną, poprosił, aby trenowali dalej tak, jakby nic się nie działo. Kolejne podziękowania w stronę kapitana drużyny i całej drużyny, że wytrzymali ten moment, trenowali. Wiemy, że są bardzo dobrze przygotowani do sezonu i to tylko cieszy. Dzięki całej akcji crowdfundingowej i pokazaniu, że taki klub istnieje, mamy też nowych partnerów. Dwa dni temu dołączył CEKOL, który jest naszym złotym partnerem. Prowadzimy rozmowy z innymi podmiotami i liczymy, że kolejne firmy będą do nas dołączać, aby ten sezon był niezagrożony i aby spokojnie było można rozgrywać mecze. A patrząc na skład, to co chcemy osiągnąć – to ciekawa mieszanka młodości doświadczenia. Cel jest niezmieniony – walka o play-offy. Chcemy, aby drużyna, która jest komunikowana jako Gdańskie Lwy, pokazywała ten lwi pazur, waleczność na parkietach i oby jak najlepiej sprzedawała się w oczach kibiców, dla których to wszystko jest robione. Dlatego zapraszamy na mecz – już w najbliższą środę gramy z ONICO Warszawa. Karnety są w sprzedaży. Każde wsparcie jest dla nas ważne. Mamy dużą halę. Myślę, że możemy postarać się, aby zapełnić ją na każdy mecz – zakończył Gadomski.

- Witam Państwa – przywitał przedstawicieli mediów i kibiców Roman Szczepan Kniter, Prezes Zarządu Trefla S.A. – Na początku chciałbym skomentuję to, co powiedział pan prezes. Myślę, że w ciągu tych 12 lat udało się doprowadzić do sytuacji, że mamy bardzo profesjonalny klub. Mamy profesjonalny klub także w wymiarze ludzi, którzy tutaj są. Niektóre osoby, które wymienił prezes Gadomski – trenera Anastasiego, kapitana – zachowania tych osób odbieram jako dowód najwyższego poziomu profesjonalizmu ludzi w tym sensie, że kiedy przychodzą trudne momenty, pozwolę sobie to porównać do sportu, o którym teraz rozmawiamy, kiedy przychodzi grać o piłkę meczową i wygrywa się albo Mistrzostwo Polski albo wygrywa się medal na igrzyskach albo w innych rozgrywkach o istotnym znaczeniu, trzeba mieć tak naprawdę „mocne zwieracze”, żeby wytrzymać. Myślę, że ludzie, którzy są w tym klubie – od zawodników po zarząd i przez osoby, które są zaangażowane, jak i całe środowisko, które tak jak prezes tutaj powiedział, w akcji crowdfundingowej, ale i o całym wsparciu takim medialnym, które się pojawiło, odbieramy otwartość, która przez te 12 lat została budowana, to jest duża wartość. I gdybym miał skomentować to, co się wydarzyło, to chciałbym powiedzieć tak: to, że sponsor strategiczny zmienia swoją strategię sponsoringu dotarła do nas dość późno, na przełomie sierpnia i września. To był rzeczywiście duży cios z naszego punktu widzenia. Klub przekazywał, że każdy wariant i każdy scenariusz, który się pisał, trzeba było rozpatrywać na poważnie. Natomiast z jednej strony zaangażowanie tylu ludzi, z drugiej strony pomoc Trefla, która jest prywatną firmą pana Wierzbickiego, z drugiej strony też mniejsi sponsorzy, którzy zadeklarowali się pomóc, miasto Gdańsk, dla którego ten projekt od strony sportowej jest bardzo ważny. Myślę, że ten projekt jest ważny nie tylko dla władz miasta Gdańska, ale także dla całej rzeszy kibiców, mieszkańców miasta, co pokazuje, że warto było o ten projekt walczyć. Uczciwym trzeba być do końca. Na dzień dzisiejszy, na tyle, na ile znam sytuację, a znam ją na poziomie ogólnym, tych podstawowych liczb, to budżet nie jest jeszcze do końca zbilansowany. Walczymy o to, aby ta brakująca kwota była jak najmniejsza. Podjęliśmy decyzję, że poziom deficytu jest akceptowalny z punktu widzenia podejmowanego ryzyka. Mamy potencjalne źródła na czarny scenariusz po tych wszystkich oszczędnościach, które prezes wygenerował z całym zespołem, aby je pokryć. Z punktu widzenia Trefla ten projekt ma dwa wymiary: wymiar profesjonalny, o którym tutaj mówimy – o trenerze Anastasim, zawodnikach, on jest bardzo ważny. Natomiast z punktu widzenia strategii Trefla najważniejsze są te projekty, które przez te ostatnie sześć, siedem lat udało się w tym klubie zrealizować – to są projekty dotyczące piramidy szkolenia, to, co udało się zrobić w zakresie współpracy ze szkołami, w zakresie tych młodych ludzi, których udało się wciągnąć. To są setki ludzi, to są rodziny, które przeprowadziły się do Trójmiasta, aby dać tym młodym szansę podglądania, obserwowania tych ludzi. Dla nas, jak i dla Trefla, utrzymanie tego projektu było absolutnym priorytetem. Rozmawiamy z grupą LOTOS na temat utrzymania współpracy w przyszłości. Nie mamy finalnej odpowiedzi odmownej. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się argumentami, tym, co już zrobiliśmy, przekonać, aby tę współpracę utrzymać. Szanujemy to, że tacy sponsorzy i takie firmy o takim zasięgu zmieniają swoją strategię. Pojawiły się takie głosy, że może powinniśmy się obrazić. W takich sytuacjach powinno się dziękować sponsorom za to, co udało się zrobić. Nigdy nie będziemy się obrażać, każdy ma prawo zmienić strategię. Musimy sobie poradzić, będziemy nakłaniać i dawać argumenty, żeby utrzymać jakąś formę współpracy bądź szukać nowych. Prezes poszukuje ich bardzo aktywnie. To są różne kwoty, więc nie jest łatwo pozyskać sponsorów, którzy są w stanie wejść z takimi pieniędzmi. Mamy bardzo ważną deklarację właściciela klubu, prezesa. Nie wiem czy wiecie Państwo, ale Pan Wierzbicki jest osobą fizyczną. Mamy też deklarację od miasta Gdańsk, że wszystkie scenariusze dotyczące układu właścicielskiego też są możliwe. Oby z tych rozmów udało nam się doprowadzić do takiej sytuacji, o której ja wewnętrznie jestem przekonany, że ten klub, który już jest klubem bardzo profesjonalnym, będzie miał za chwilę bardzo terminową i stabilną przyszłość – zakończył Kniter.

- Dziękuję klubowi, sponsorom, partnerom za to, że możemy się dziś tutaj spotkać w niezmienionym składzie, który budowaliśmy od kwietnia. W tym składzie przystąpimy do nowego sezonu PlusLigi. Ogromnie dziękujemy kibicom, ponieważ dla nas ta sytuacja jest niebywała. Dla ludzi ważne jest, aby siatkówka pozostała w Gdańsku i żeby Trefl Gdańsk nadal występował w siatkarskiej ekstraklasie. Mamy wsparcie z ich strony, a my czujemy, że jesteśmy uwielbiani nie tylko tutaj, ale w Warszawie, Krakowie czy poza granicami Polski. Ich wsparcie daje nam dodatkową motywację. Bardzo dziękujemy za to wsparcie naszym kibicom – podkreślił szkoleniowiec Trefla Gdańsk, Andrea Anastasi i dodał: – Okres przygotowań nie był łatwy ze względu na wiadomość, która dotarła do klubu na przełomie sierpnia i września. Nie traciliśmy czasu, treningi odbywały się normalnie. Jesteśmy gotowi na nadchodzący sezon. Nie ma z nami jeszcze zawodników, którzy biorą udział w mistrzostwach strefy NORCECA. Drużyna to mieszanka młodych i doświadczonych siatkarzy, którzy mogą naprawdę wiele zdziałać na parkietach PlusLigi. Ten sezon nie będzie łatwy, wiele drużyn dokonało znaczących wzmocnień, ale jestem przekonany, że ta dobra atmosfera w drużynie, która jest obecnie, daje dobrą perspektywę i może pomóc nam w walce.

- Przede wszystkim chciałbym podziękować prezesowi i wszystkim osobom związanym z klubem, a także kibicom, którzy wsparli nas w akcji crowdfundingowej za to, że cały czas możemy trenować w tym zestawieniu, bo myślę, że każdy zawodnik, który jest w szatni, jest zadowolony, że w takim składzie będziemy mogli podejść do tych rozgrywek i każdy wiąże spore nadzieje z nadchodzącym sezonem Czujemy, że siatkarskie elementy, które zostały zebrane, mogą sprawić, że powalczymy w tym sezonie i będziemy grać dobrze. Bardzo dziękujemy za to. Jeśli chodzi o atmosferę w szatni, to tak jak wszyscy podkreślali – jest ona bardzo dobra. Trenowaliśmy dosyć długo, okres przygotowawczy trwał ponad dwa miesiące, więc wszyscy z niecierpliwością czekamy na pierwsze mecze o punkty. Pierwszy mecz, z Warszawą, już za tydzień, więc zapraszamy wszystkich, aby nas wspierali. To wsparcie, które okazano nam przed sezonem, było bardzo duże. Dziękuję – mówił kapitan Trefla Gdańsk, Mateusz Mika.

- Dzień dobry. Jeśli chodzi o miasto Gdańsk, to czuję się tutaj bardzo dobrze. Jestem tutaj bodajże trzeci tydzień, ale naprawdę jest super. Całe Trójmiasto, a zwłaszcza Gdańsk jest naprawdę super. Jeśli chodzi o drużynę, to już zostało tyle powiedziane, że nie mam, co dodawać. Atmosfera jest bardzo dobra, stworzono ciekawą drużynę z dość dużym potencjałem. Tak jak powiedział trener Anastasi, liga w tym roku będzie bardzo wyrównana. Szczerze sam nie wiem czego się po niej spodziewać. Myślę, że jeśli będziemy walczyli, to możemy osiągnąć całkiem przyzwoity wynik. Cieszę się, że będę miał okazję grać w tej hali. Kibice potrafią stworzyć tutaj bardzo fajną atmosferę. Mam nadzieję, że nasi kibice przychodząc tutaj na mecze, też stworzą taką atmosferę. Dziękuję – zakończył konferencję Artur Szalpuk.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane