Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-08-15 09:41:17 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna

Maciej Olenderek: Chciałbym, żebyśmy byli waleczną drużyną

Fot.: Magdalena Kudzia

Maciej Olenderek jest jedną z nowych twarzy w LOTOSIE Treflu Gdańsk. Niespełna 25-letni libero trafił do gdańskiego zespołu z ONICO AZS Politechniki Warszawskiej (obecnie ONICO Warszawa). W rozmowie z naszym portalem opowiada m.in. o swoim ulubionym miejscu w Trójmieście, a także o celach na najbliższy sezon. – Nie chciałbym gdybać, które miejsce zajmiemy – powiedział libero gdańskiej ekipy.

Przejście Olenderka do Gdańska było niemałym zaskoczeniem. Zawodnik przyznał, że jego transfer do ekipy z Pomorza spowodowany był zainteresowaniem jego postacią ze strony klubu. – Moje przejście było spowodowane tym, że zespół z Gdańska zainteresował się moją osobą, na co ja natychmiast się zgodziłem. I tak się stało, że tutaj jestem – przyznaje nowy libero LOTOSU Trefla Gdańsk.

Poza zainteresowaniem ze strony klubu wpływ na decyzję siatkarza miała także postać szkoleniowca. – Trener Anastasi jest jednym z najlepszych trenerów na świecie. Prowadził naszą reprezentację i osiągnął z nią duże wyniki. Jest super popracować z takim trenerem – dodaje libero. Jak się okazuje dodatkowym bodźcem byli także inni zawodnicy, którzy albo niedawno grali w gdańskim zespole, jak Sławomir Stolc, albo wciąż grają. - Chyba ze wszystkimi miałem styczność wcześniej. Zaczynając od Moustaphy (M’Baye – przy. red.), przez Sławka Stolca, z którymi grałem w młodzieżówkach przeciwko sobie – oni tutaj w Gdańsku, ja w Metrze Warszawa. Czy to Wojtek Ferens, Miłosz Hebda, Mateusz Mika – razem jeździliśmy na obozy, graliśmy razem cały czas w reprezentacji i kadetów i juniorów. Piotrek Nowakowski jest z mojej małej miejscowości. A poza tym cały czas graliśmy przeciwko sobie. Generalnie znamy się.

Obok polskich zawodników w najbliższym sezonie w barwach gdańskiej drużyny zagra kilku obcokrajowców. Olenderek zapewnia, że nie boi się grać ze starszymi od siebie siatkarzami, a także z graczami spoza Polski. – Przyjaźnię się z Arturem Szalpukiem. Jeśli chodzi o Kanadyjczyków to wiem, że TJ Sanders jest starszy ode mnie tylko o rok, Mateusz Mika też jest starszy ode mnie tylko o rok. Chyba nie będę się ich bał.

Co ciekawe, przyjaciel libero zagra w najbliższym sezonie w tym samym klubie, zatem można powiedzieć, że Artur Szalpuk podążył drogą Olenderka. – Artur podążył za mną. Nie chcę wypowiadać się za niego, chociaż zawsze się deklarował, że byłoby jeszcze super zagrać razem. Dobrze się rozumieliśmy w Warszawie, dobrze się rozumieliśmy także kiedy on był w Radomiu czy Bełchatowie, chociaż przecież nie graliśmy już razem. Spotykamy się, przyjaźnimy się, no i fajnie, że tak wyszło – mówi Olenderek.

Dla młodego siatkarza będzie to kolejny sezon w PlusLidze. Jakie cele stawia sobie zawodnik na najbliższy sezon? – To będzie już chyba mój siódmy sezon w PlusLidze z powodzeniami i niepowodzeniami. Słyszałem, że zespół tutaj będzie, przynajmniej na papierze, z górnej półki. Zobaczymy, ile nam się uda wygrać. W tym sezonie liga będzie moim zdaniem bardziej wyrównana. Stać nas na to, żeby być na pierwszym miejscu, chociaż możemy być i na ósmym, albo i niżej. Ale mam nadzieję, że tak nie będzie (śmiech). Będziemy robić wszystko, żeby tak nie było. I dodaje: – Na ten sezon mamy jak najwyższe cele. Chyba poprawimy miejsce w tym sezonie. Tak na poważnie nie chciałbym jednak gdybać, które miejsce zajmiemy. Na pewno chciałbym, żebyśmy byli waleczną drużyną, podobnie jak to było za dobrych czasów w Politechnice. Chciałbym, abyśmy walczyli o każdą piłkę i rozumieli się na boisku i poza nim.

Maciej Olenderek jest także człowiekiem i nie żyje samym sportem. Siatkarz przyznał, że Gdańsk, jako miasto, podoba mu się. – Gdańsk to piękne miasto do życia – powiedział libero. Można zauważyć, że już zaczyna mówić jako mieszkaniec stolicy Pomorza i „narzeka” na coś, co denerwuje chyba każdego mieszkańca Gdańska. – Teraz szczególnie przekonuję się do tego, bo latem jest sporo turystów, przez co na trening jadę 15 minut, a nie 12. Miasto bardzo fajne, dużo dziur na drogach – śmieje się 24-letni zawodnik. Szybko zauważa także, że turystów nie jest teraz tak dużo jak w maju. – W Gdańsku byłem na majówkę i wydaje mi się, że wtedy było ich więcej (śmiech). Generalnie jest fajnie, można robić swoje. Tutaj jest w ogóle inny klimat, inne powietrze niż w Warszawie. Z tego co wiem, w Warszawie jest teraz 30 stopni w górę, a tutaj eleganckie 23. Trochę pochmurno, trochę słoneczka – ale jest super – dodał.

Gdańsk to tylko część trójmiejskiej aglomeracji. Jak przyznaje zawodnik ma już swoje ulubione miejsce. – Mam jedno ulubione miejsce. Jest ono długie, bo sięga od naszej wschodniej granicy aż do zachodu. Jest to plaża nad morzem (śmiech) – zakończył.

* Rozmawiała i opracowała Agnieszka Kaźmierska - przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane