PlusLiga | 2017-05-07 19:14:07 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Po raz kolejny w siatkówce skończyła się pewna era. Klub z bogatymi tradycjami stracił właśnie miejsce w najwyższej klasie rozgrywek. Legendę polskiego volleya z gry w nadchodzącym sezonie PlusLigi wyeliminowała ekipa Aluronu Virtu. Team prowadzony przez trenera Kwapisiewicza sprawił swoim fanom ogromną niespodziankę sprawiając, że już wkrótce do Zawiercia zawitają największe gwiazdy polskiej siatkówki.
Skutecznym atakiem ze środka siatki dzisiejsze spotkanie otwiera Swodczyk (1:0). Początek partii ma bardzo wyrównany przebieg i żadna z ekip nie jest w stanie wypracować sobie choćby minimalnej przewagi (4:4). Pierwsi sytuację na parkiecie opanowują gospodarze i po błędach po stronie przyjezdnych mają na swoim koncie dwa oczka więcej (6:4). Przy stanie 10:7 o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Bąkiewicz. Po powrocie na plac gry sytuacja się nie zmienia i w dalszym ciągu pewniej mogą czuć się reprezentanci Zawiercia (12:8). Częstochowska próba doprowadzenia do remisu zmusza do szybkiej reakcji szkoleniowca gospodarzy (13:12). Pomimo najszczerszych chęci gości ciągle bliżej końcowego sukcesu są siatkarze Aluronu (18:16). Bardzo dobra postawa Kaczorowskiego sprawia, że drugi raz interweniuje Michał Bąkiewicz (19:16). W najważniejszej fazie seta oba teamy nawiązują wyrównana walkę (20:20). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są jednak gospodarze, którzy ostatecznie wygrywają pierwszą partię (25:21).
Drugiego seta lepiej otwierają goście, ale gospodarze nie zamierzają oddawać inicjatywy i odważnie dotrzymują kroku rywalom (5:5). Dwa oczka przewagi ekipie Zawiercia pozwala uzyskać wysoka dyspozycja Kaczorowskiego (7:5). Udane zagranie Długosza sprawia, że o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić Michał Bąkiewicz (10:7). Po powrocie na plac gry przewagę w dalszym ciągu utrzymują gospodarze, którzy nie dają częstochowianom okazji na rozwinięcie skrzydeł (12:8). Skuteczna kiwka Popika sprawia, że przyjezdnym brakować już argumentów (15:10). Wysokie prowadzenie gospodarzy zmusza ponownie szkoleniowca gości do wykorzystania przysługującej mu przerwy (18:13). Obraz gry nie ulega zmianie i swoją dobrą passę kontynuują siatkarze z Zawiercia (20:13). Zmagania w drugiej partii wieńczy punktowy blok w wykonaniu gospodarzy (25:18).
Niesieni falą dopingu gospodarze od mocnego uderzenia rozpoczynają partię, której wygranie zagwarantuje im awans do PlusLigi (4:1). Przyjezdni nie zamierzają jeszcze odpuszczać, ale widmo spadku z najwyższej klasy rozgrywek majaczy już na horyzoncie (7:4). Skończony przez Żuka powiększa różnice punktowe pomiędzy ekipami (11:7). Przewaga zawiercian w dalszym ciągu się powiększa i niespodzianka wisi w powietrzu (17:7). Dystans punktowy jest już tak duży, że częstochowianie tracą powoli wolę walki i godzą się z losem spadkowicza (22:12). Piłka na wagę awansu do Plusligi dla teamu z Zawiercia przychodzi wraz z błędem po stronie przyjezdnych (24:12). Barażową rywalizację kończy bardzo dobrze dysponowany Kaczorowski a cała hala wybucha niepohamowaną radością (25:12).
Aluron Virtu Warta Zawiercie - AZS Częstochowa 3:0 (25:21, 25:18, 25:12)
Składy zespołów:
Aluron Virtu Warta Zawiercie: Długosz, Kaczorowski, Swodczyk, Warda, Maciończyk, Żuk, Ogórek (L), Filipowicz (L) oraz Popik;
AZS Częstochowa: Buniak, Moroz, Grebeniuk, Kowalski T., Szymura, Janus, Kowalski A. (L) oraz Polański, Wawrzyńczyk, Szlubowski, Buczek;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.