Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-05-03 13:23:08 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna

Damian Schulz: W gdańskim klubie czuję się dobrze

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Pochodzący z Lęborka Damian Schulz jest jednym z tych zawodników, którzy zostają w LOTOSIE Treflu Gdańsk na kolejny sezon. Jak przyznał atakujący, decyzja o pozostaniu w klubie była łatwa do podjęcia. – Nie miałem parcia, aby coś zmieniać – stwierdził gracz.

Niedawno Ferdinando de Giorgi ogłosił skład reprezentacji na Ligę Światową. Nie znalazłeś się w tym składzie, co zaskoczyło wielu kibiców. Nie jest Ci przykro, że mimo tak fantastycznego sezonu ligowego nie znalazłeś uznania w oczach nowego szkoleniowca?

Damian Schulz:
- Tak naprawdę to nie za bardzo się tym przejmuję, bo wiedziałem, że jest duża rywalizacja. Do tej pory nigdy nie byłem w kadrze, a może być tak, że nigdy w niej nie będę, więc nie ma co się załamywać, że nie ma mnie na tej liście. Mam czas, żeby odpocząć i żeby w przyszłym sezonie jeszcze bardziej się postarać, aby się tam znaleźć.

Miniony sezon był dla Ciebie znaczący. Po ostatnich dwóch sezonach, kiedy byłeś głównie zmiennikiem Murphy’ego Troy’a, zacząłeś otrzymywać szanse, aby stać się najjaśniejszym punktem w drużynie. Jak czujesz się z tym, że w końcu nadszedł twój moment?

- Taki był zamysł klubu od początku mojego przyjścia - w pierwszym sezonie miałem się uczyć od Murphy’ego, czerpiąc od niego jak najwięcej wiedzy. Grałem wtedy, kiedy udało się wejść na boisko. We wspomnianym sezonie rozegrałem może ze dwa mecze, więc nie było tego grania dużo. W drugim sezonie miałem już grać więcej i faktycznie graliśmy po równo - zagraliśmy po połowie sezonu. Z racji, że całkiem dobrze wyglądało, w kolejnym sezonie klub na mnie postawił. Bardzo się cieszę, że w jakimś stopniu wywiązałem się z tej roli. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie jeszcze lepiej.

Jako atakujący miałeś okazję zagrać z Michalem Masnym, który obecnie nie jest już siatkarzem LOTOSU Trefla Gdańsk. Jak układała Ci się współpraca z tym graczem?

- Z każdym rozgrywającym dobrze się współpracowało – od chłopaków, z którymi grałem w I lidze, po Marco i Miśkina. Z żadnym nie miałem problemu, aby się zgrać. Jeśli chodzi o atrybuty wyłącznie sportowe, to każdy z nich był fachowcem w swojej klasie.

Prezes zarządu, Dariusz Gadomski, wspominał, że biło się o ciebie wiele drużyn. Co spowodowało, że zdecydowałeś się pozostać w LOTOSIE Treflu Gdańsk na kolejny sezon?

- Odpowiedź jest krótka: tutaj klub na mnie postawił, pozwolił mi się rozwijać, więc nie miałem parcia, aby coś zmieniać. Czuję się tutaj dobrze, więc nie było potrzeby zmiany.

Trzy lata temu zadebiutowałeś w meczu PlusLigi. W ciągu tego czasu udało Ci się zdobyć tytuł wicemistrza Polski, Puchar i Superpuchar Polski, a także zająć czwarte miejsce. Który z tych sukcesów wspominasz najlepiej?

- Najbardziej smakowało zdobycie Pucharu Polski oraz wicemistrzostwo, bo Superpuchar to taki dodatek. Najbardziej cieszyłem się po tych dwóch sukcesach.

Ten sezon nie był dla Was zbyt udany - ostatecznie zajęliście ósme miejsce w tabeli. Z twojego punktu widzenia jest to duża porażka czy jednak dobra wiadomość, że mimo wszystko udało wam się utrzymać w dziesiątce najlepszych drużyn?

- Ogólnie miejsce nie jest jakoś zadowalające. Najbardziej smucą mecze ze Szczecinem w Szczecinie i dwa mecze z Katowicami. Gdybyśmy te trzy mecze wygrali, to nasze miejsce w tabeli wyglądałoby całkowicie inaczej. Fajnie natomiast, że nawiązywaliśmy walkę z drużynami z czołówki tabeli, więc są też jakieś pozytywy.

Co twoim zdaniem zaważyło o tak średnio udanym sezonie ligowym?

- Na początku wyglądało to tak, że przez pierwsze cztery mecze nie byliśmy dobrze zgrani. Później jakoś to ruszyło. Niestety było także parę kontuzji, które wykluczyły Miłosza i Mikusia na trochę czasu. Dużo aspektów złożyło się na taki wynik. Nie ma co tego rozgrzebywać. Trzeba patrzeć na to, co będzie w przyszłym sezonie.

Widać u was wielkie przebudowanie drużyny. Odeszło kilku zawodników, a także drugi szkoleniowiec. Czy to znaczy, że znów będziecie chcieli walczyć o jak najwyższe lokaty, a może i nawet podium w najbliższym sezonie?

- Myślę, że tak. Uważam, że skład będzie naprawdę fajny. Z zespołami z czołówki tabeli będziemy walczyć jak równy z równym. Obyśmy tylko nie stracili żadnych punktów z zespołami, które będą niżej plasować się w tabeli.

Po odejściu Bartosza Gawryszewskiego w drużynie zabrakło kapitana. Wielu kibiców uważa, że to Ty powinieneś zająć jego miejsce.

- Myślę, że kapitanem powinien zostać ktoś bardziej doświadczony, ktoś, kto spędził trochę czasu w różnych klubach, tak jak np. Wojtek Grzyb. Według mnie decyzja powinna być bardzo prosta: albo Wojtek albo inny bardzo doświadczony zawodnik, który dołączy do klubu. Myślę, że miejsce kapitana będzie tak właśnie obsadzone.

Za wami kończący sezon, pożegnalny mecz z kibicami. Jak oceniasz tego typu zabawę?

- Bardzo pozytywnie. Halę mieliśmy zarezerwowaną na dwie godziny. Ten czas mogliśmy spędzić tylko i wyłącznie z kibicami. Mecz był naprawdę fajny, na wysokim poziomie. Pomysł z organizacją takiego spotkania uważam za bardzo dobry. Cieszymy się, że drugi rok z rzędu możemy zakończyć nim sezon.


* Rozmawiała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane