PlusLiga | 2017-05-02 15:15:28 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna
Wojciech Grzyb, gracz LOTOSU Trefla Gdańsk, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich siatkarzy. Doświadczony środkowy ma na swoim koncie wiele sukcesów reprezentacyjnych oraz klubowych. – Czuję się wciąż na siłach, aby grać. Jestem pewien, że mogę jeszcze bardzo pomóc drużynie – przyznał siatkarz.
Po zakończeniu kariery przez Piotra Gacka, Michała Winiarskiego i Pawła Zagumnego został pan jednym z niewielu czynnych siatkarzy, którzy w 2006 roku zdobywali medal na Mistrzostwach Świata. Jak się pan z tym czuje?
- Czuję się z tym normalnie. Nie przejmuję się tym, że mam już tyle lat, ile mam, ani nie robię z tego jakiejś wielkiej historii. Po prostu czuję się wciąż na siłach, aby grać. Omijają mnie kontuzje, fizycznie czuję się bardzo dobrze. Dopóki forma sportowa będzie mi pozwalała, będę dawać z siebie wszystko. Jestem pewien, że mogę jeszcze bardzo pomóc drużynie. Siatkówka jest częścią mojego życia, więc chcę, aby moja przygoda z nią trwała jak najdłużej.
Czy czasem zastanawia się pan nad swoją sportową emeryturą czy raczej cieszy się pan chwilą, przygodą z siatkówką i nie wybiega za daleko w przyszłość?
- Taka myśl musi się gdzieś pojawiać, bo czasu się nie oszuka. Myślę, że decyzja Piotrka Gacka, który przygotowywał się do przejścia na sportową emeryturę, jak i funkcjonowania po karierze, uświadomiła mi dużo rzeczy - trzeba o tym myśleć zawczasu. Tak jak wspomniałem, siatkówka jest dla mnie wielką pasją. Nie chciałbym kończyć tej przygody, tylko ją kontynuować. Na pewno wiedza, którą udało mi się zdobyć, bardzo przydaje się na treningach. Tę wiedzę zdobyłem poprzez współpracę z najlepszymi trenerami na świecie – czy to trenerem Anastasim czy Raulem Lozano, Danielem Castellanim, Stephanem Antigą. Pracowałem również z wieloma dobrymi czy najlepszymi Polakami jak trener Mazur, Wspaniały, Kowal. Od każdego z nich na pewno było można wiele się nauczyć. Najbardziej interesujące rzeczy sobie wynotowywałem, żeby nie uleciało mi z głowy. Mam gdzieś takie ciche marzenie, żeby moja wiedza komuś się przydała.
Kolejnym zawodnikiem, który podążył szlakiem rzeszowsko–gdańskim jest Piotr Nowakowski. Cieszy się pan, że kolejny pana kolega dołączy do drużyny z Gdańska?
- Oczywiście, że się cieszę. Piotrek jest jednym z najlepszych siatkarzy w Europie, jeżeli chodzi o pozycję środkowego. Czasem jest wręcz niesamowity. Nie do wytłumaczenia są niektóre jego zagrania. Bardzo dobrze, że postać takiego formatu będzie grała w Gdańsku. Mam nadzieję, że taki transfer spowoduje, że kibice będą bardziej zaciekawieni tym, jak będzie wyglądała nasza drużyna w następnym sezonie. Będziemy starali się zaspokoić oczekiwania kibiców.
W zespole z Gdańska jest pan aktualnie najbardziej doświadczonym zawodnikiem. Po odejściu Bartka Gawryszewskiego klub jest bez kapitana. Gdyby trener Anastasi zaproponował panu zastąpienie na tym miejscu byłego środkowego LOTOSU Trefla, zgodziłby się pan?
- Myślę, że ciężko odmówić takiej propozycji, ale nie będę się wypowiadał na ten temat, bo nie dostałem jeszcze takiej propozycji od trenera Anastasiego. On ma na pewno swoją wizję. Nie zdziwiłbym się, gdyby kapitanem został Mateusz Mika, który był na boisku przez ten czas, kiedy Bartek schodził z boiska, zmieniając się z libero. Zobaczymy, jaką trener ma koncepcję. Na pewno wybierze dobrze.
Sezon zakończyliście pożegnalnym meczem z kibicami. Czy cieszy pana fakt, że klub wychodzi z taką inicjatywą?
- Zdecydowanie tak, jest to inicjatywa bardzo sympatyczna. Już rok temu było fajnie, w tym roku było troszeczkę lepiej. Ta impreza jest naprawdę bardzo dobrze przemyślana. Jest skrojona tak, abyśmy mogli podziękować kibicom za to, że byli z nami na trybunach przez cały sezon, że nas wspierali. Teraz mogliśmy troszeczkę im się odwdzięczyć. Ja mam zawsze dobry kontakt z kibicami, więc w mojej drużynie było wiele znajomych twarzy. Wynik meczu nie był najważniejszy, a zabawa była wspaniała.
* Rozmawiała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.