Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-04-24 15:07:24 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna

Konferencja prasowa LOTOSU Trefla Gdańsk

W poniedziałkowe popołudnie w Ergo Arenie odbyła się konferencja prasowa z uczestnictwem prezesa oraz właściciela grupy Trefl, Kazimierza Wierzbickiego, prezesa zarządu, Dariuszem Gadomskim, oraz jednym z czołowych zawodników klubu, Mateuszem Miką. – Przede wszystkim dziękuję za zaufanie – powiedział podczas konferencji przyjmujący.

Podczas konferencji jako pierwszy głos zabrał Kazimierz Wierzbicki. Na wstępie swojej wypowiedzi zaznaczył, że nie do końca jest zadowolony z krótkiego sezonu ligowego, a przede wszystkim z tego, jak duży wpływ na kalendarz wywierają światowa oraz europejska federacja. – Czeka nas następny sezon – jeden się kończy, drugi niedługo się zacznie. Tak naprawdę to nie niedługo, tylko po długim czasie, bo niestety ten kalendarz światowy jest dla klubów zły, bo na świecie ciągle dominują imprezy organizowane przez federację światową, europejską. Myślę, że generalnie w takiej ilości czasu poświęconego przez zawodników tym imprezom jest niekorzystne. Krótki sezon, a później jeszcze długie terminy imprez światowych i europejskich – powiedział Wierzbicki. Przy okazji podkreślił, że miniony sezon ligowy nie był udany dla gdańskiej ekipy. Mimo wszystko wyraził zadowolenie z przedłużenia kontraktu z Mateuszem Miką. Zauważył także, że jednym z czynników słabszego występu ekipy była kontuzja m.in. przyjmującego. – Ostatni sezon mieliśmy słabszy, ale cieszę się, że zostaje z nami Mateusz, mistrz świata z 2014 roku. Jest to dla nas ogromny zaszczyt. Bardzo dziękuję, że zostałeś z nami. Niestety w ubiegłym roku Mateusz miał pecha, bo ogromne przeciążenie związane z wieloma sezonami w kadrze odnosi niestety swoje skutki. Te kontuzje, który były, nie pozwoliły wpłynęły na nasz wynik.

Wierzbicki zauważył także, że LOTOS Trefl Gdańsk nie ma tak ogromnego budżetu, jak ma to miejsce w czołowych polskich klubach. W związku z tym władze muszą podejmować ryzyko. Jakie? – Budujemy zespół trochę inaczej niż wszystkie kluby. Mamy budżet mniejszy niż trzy, cztery czołowe zespoły z Polskim, o czym wiedzą wszyscy, co już zaobserwowałem. Musimy podejmować pewne ryzyko. Ryzyko polega na tym, że mamy silnych zawodników w niewielkiej ilości. Na nich opiera się gra drużyny. Jeśli jakiś zawodnik dozna kontuzji, tak jak Mateusz, a są to przypadki niezależne ani od niego, ani od nikogo innego, to odbija się to od razu na wyniku. Niestety w pewnym sensie musimy budować zespół tak samo, bo nie będziemy mieli budżetu na poziomie 15 mln złotych. Tymi siłami, które mamy, będziemy budować lepszy zespół. Myślę, że w najbliższym sezonie będziemy mieć szansę powrotu. Będą zmiany, będą też powroty do tego wyniku lepszego, który mieliśmy, a nie do tego, który odnieśliśmy w ostatnim sezonie – zakończył.

A jeśli mowa o zmianach, należy podkreślić, że całkiem niedawno klub postanowił rozstać się z jedną z ikon tej ekipy. Jest to związane z oczekiwaniami z niemal każdej strony. – Na początku chciałbym podziękować naszemu kapitanowi, Bartoszowi Gawryszewskiemu, z którym rozstaliśmy się po pięciu latach. Tak jak pan Kazimierz powiedział, ten zespół potrzebuje zmian, roszad. Wszyscy kibice, nasi partnerzy, sponsorzy oczekują troszeczkę lepszego sezonu niż ten, który niedawno się zakończył. Dlatego cieszymy się, że Mateusz zostaje z nami i klub dołoży wszelkich starań, aby przywrócić Mateusza do jak najbardziej optymalnej formy – wyjaśnił Dariusz Gadomski.

Już teraz zespół troszczy się o zdrowie jednego z czołowych zawodników. Jak się okazuje, już dziś Mika przeszedł pierwsze badania. Ale Gadomski podkreślił, że robi to także po to, aby Mateusz Mika mógł znów stanowić o sile polskiej kadry. – Dziś rano o 7 Mateusz przeszedł rezonans magnetyczny. Zostanie podjęta decyzja, jaką metodą będzie leczony. Ma pełne poparcie i wsparcie ze strony klubu. Chcemy, aby wrócił do zdrowia, był czołowym zawodnikiem naszej ligi, a za jakiś czas też czołowym zawodnikiem reprezentacji, która w przyszłym roku będzie bronić tytułu Mistrza Świata. Dziękuję Ci Mateusz, że zdecydowałeś się zostać z nami. Myślę, że nasze rozmowy były przyjemne i w miarę szybkie. Dziękuję, że dokonałeś tego wyboru, że zostajesz w Gdańsku – dodał.

Przyjmujący wyznał, że także cieszy się z powrotu w Gdańsku. Wyznał, że czuje się przywiązany do zespołu. W swojej wypowiedzi podkreślił, że cieszy się z zaufania ze strony władz ekipy. – Ja także cieszę się, że zostaję w Gdańsku, w tym klubie, do którego już dość mocno się przywiązałem. Przede wszystkim dziękuję za zaufanie, bo wiadomo, że mój ostatni sezon był przeplatany różnymi kontuzjami i innymi nieciekawymi historiami. Nie lubię rozmawiać na ten temat, bo to już trochę się ciągnie, więc w dużym skrócie: cieszę się, że klub zaufał mi, że dojdę do optymalnej dyspozycji w przyszłym sezonie. Dziękuję także za opiekę, pomoc w doprowadzeniu mnie do stanu 100% formy, bo taką mam nadzieję. Z optymizmem spoglądam na przyszły sezon, bo myślę, że możemy stworzyć naprawdę fajną drużynę – zakończył zawodnik.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane