PlusLiga | 2017-04-13 09:03:51 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: azsczestochowa.com
W pierwszym meczu o 15. miejsce w PlusLidze ekipa Michała Bąkiewicza, zmierzyła się z drużyną z Bydgoszczy. Siatkarze AZS-u Częstochowa po pięciosetowej batalii, wywalczyli cenne zwycięstwo. - Udało się w tie-breaku odpalić i wygraliśmy, ale to jeszcze nie koniec. Jest jeszcze jeden mecz w Bydgoszczy i mam nadzieję, że tam postawimy tą kropkę nad „i” - mówił po meczu zdobywca 23 punktów, Rafał Szymura.
Widać było, że wyszliście na boisko pełni energii, z wolą walki. To było kluczem do dzisiejszego zwycięstwa?
Rafał Szymura: - Myślę, że tak, ale tylko przez te dwa sety i tie-break’a, bo trzeci i czwarty set po tej przerwie były dramatyczne. Myślę, że siedliśmy fizycznie. Nie lubię tych dziesięciominutowych przerw, później ciężko jest wystartować. Udało się w tie-breaku odpalić i wygraliśmy, ale to jeszcze nie koniec. Jest jeszcze jeden mecz w Bydgoszczy i mam nadzieję, że tam postawimy tą kropkę nad „i”.
W Bydgoszczy wszystko się jeszcze może zdarzyć. Ale chyba postawicie wszystko na jedną kartę?
- Nie ma innego wyjścia, tak szczerze powiedziawszy. Pojedziemy z nastawieniem na trzy punkty i będziemy chcieli zakończyć sezon.
Presja w tym meczu była spora?
- Wiadomo, byliśmy na ostatnim miejscu, ale presja może nie była aż tak duża, żeby się jej przestraszyć. Mieliśmy spotkania i powiedzieliśmy sobie wszystko, co mieliśmy zrobić. Wiedzieliśmy co chcemy. Statystyk rozpisał nam zespół z Bydgoszczy i się udało.
A wasza sytuacja w lidze wpływała jakoś na atmosferę w drużynie?
- Wiadomo, że jak przegrywaliśmy to atmosfera spadła. Ciężko przepracowaliśmy taki trzytygodniowy cykl i dzisiaj wyszliśmy z nastawieniem, że musimy wygrać i nie ma innego wyjścia.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.