Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2017-04-14 12:00:25 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: PGE Skra Bełchatów

Michał Winiarski kończy karierę

Fot. Michał Sobczak

Michał Winiarski kończy siatkarską karierę. 240-krotny reprezentant Polski, Mistrz Świata, trzykrotny mistrz Polski bronił barw PGE Skry przez 8 lat. Pożegnanie z kibicami odbędzie się podczas pierwszego meczu finałowego o Mistrzostwo Polski w Atlas Arenie.

Dla jednego z najlepszych polskich siatkarzy dwa ostatnie sezony były bardzo trudne. Nie ze względu na wymagający terminarz, lecz problemy zdrowotne. Przez znaczą część rozgrywek Michał Winiarski zmagał się z kontuzją pleców. Nadzieją na powrót do pełni zdrowia i formy była operacja, którą przeszedł w styczniu 2016 roku. Po ponad 100 dniach rekonwalescencji w końcówce sezonu ponownie wybiegł na boisko. – Myślałem o tym, że jestem graczem PGE Skry i chciałbym jeszcze z tym klubem coś osiągnąć – podkreślał wtedy. Przez cały okres rehabilitacji mógł liczyć na wsparcie ze strony klubu i kibiców.

– Przyjemnie wraca się do zdrowia wiedząc, że ma się takie wsparcie. Dziękuję wszystkim kibicom za słowa otuchy, które dochodziły do mnie z różnych stron. Życie sportowca składa się z tych miłych momentów i tych mniej przyjemnych. Kiedy jest kontuzja, to tak jak w życiu, poznaje się tych prawdziwych ludzi i wie się, kto dobrze życzy, kto nie – zaznaczał Winiar.

W przygotowania do sezonu 2016/2017 włożył bardzo wiele trudu. Rozpoczął je już pod koniec maja. Każdy trening poprzedzały specjalistyczne ćwiczenia, zgodne z otrzymanym od lekarzy planem. Z klubu najczęściej wychodził ostatni. W obecnych rozgrywkach PlusLigi rozegrał 46 setów, zdobył 121 punktów. Do połowy listopada wszystko układało się po myśli przyjmującego PGE Skry. Pierwsze problemy pojawiły się w grudniu, kolejne w lutym, a ostatnie w marcu. Przedłużająca się kontuzja zmusiła Michała do zakończenia sportowej kariery. Swój ostatni mecz rozegrał w Atlas Arenie przeciwko Cucine Lube Civitanova. – Zostawiliśmy na boisku kawał zdrowia i serca – mówił po przegranym 1:3 spotkaniu. Wypowiedziane przez niego słowa brzmią szczególnie. To właśnie owe problemy zmusiły go do podjęcia najtrudniejszej sportowej decyzji.

Pierwszy kontrakt z bełchatowskim klubem podpisał w 2005 roku. Do Skry przychodził jako wschodząca gwiazda polskiej i światowej siatkówki. Szybko stał się czołową postacią nie tylko żółto-czarnych, ale i reprezentacji Polski. – Nie będę ukrywał, że chcemy zdobyć mistrzostwo Polski – zapowiadał po przyjeździe do Bełchatowa i kilka miesięcy później na jego szyi zawisł złoty medal. Było to 11 lat temu. W 2006 roku z energetycznego miasta przeniósł się do Trentino, z którym wygrał m. in. siatkarską Ligę Mistrzów i mistrzostwo Włoch. Po trzech latach wrócił do Polski i ponownie założył żółto-czarną koszulkę. Oprócz mistrzostwa Polski, wywalczył z PGE Skrą Puchar Polski oraz medale Ligi Mistrzów i Klubowych Mistrzostw Świata. W sezonie 2013/2014 na rok przeniósł się do Rosji, gdzie występował w zespole Fakieł Nowy Urengoj. 12 miesięcy później powrócił do kraju i nie mogło być to inne miejsce, niż Bełchatów. To właśnie w barwach PGE Skry Michał zakończy swoją sportową karierę.

– Nie da się ukryć, że miasto Bełchatów pokochałem ze względu na to, że kocham PGE Skrę. Wszystko, co najlepsze, jeżeli chodzi o siatkówkę klubową, spotkało mnie tutaj. Kariera sportowca jest taka, że nie wiadomo, co się wydarzy. Jeżeli dane mi będzie tutaj skończyć swoją przygodę z siatkówką, to będę bardzo zadowolony – przyznał w jednym z wywiadów dla skra.pl. Kiedy to mówił, nie sądził, że stanie się to tak szybko i w takich okolicznościach, ale tak jak pierwsze mistrzostwo Polski z bełchatowskim klubem otworzyło mu drzwi do wielkiej kariery, tak ostatnie może zamknąć boiskowy rozdział w jego życiu.

– To, czego nauczyły mnie te wszystkie lata grania w siatkówkę, to że nie ma takiej siły, by po deszczu nie wyszło słońce i zazwyczaj prędzej, czy później ono się pojawia. Dlatego im więcej tego deszczu, tym później słońce daje więcej przyjemności – cytuje Michał. Uroczyste zakończenie kariery Michała Winiarskiego odbędzie się 19 kwietnia w Atlas Arenie podczas pierwszego meczu finałowego pomiędzy PGE Skrą i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane