PlusLiga | 2017-04-14 11:06:33 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Asseco Resovia nie sprostała w półfinałowym rewanżu PGE Skrze Bełchatów i po pięciu latach z rzędu gry w finale tym razem musi zadowolić się tylko rywalizacją o brąz.
- Moim zdaniem nie wykorzystaliśmy swoich szans zarówno w drugim, jak i w czwartym secie. Mieliśmy okazje do zdobycia punktów, ale przez jakieś błędy czy nieporozumienia w obronie, w rozegraniu czy w ataku, nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Z kolei Skra w takich sytuacjach nas punktowała i podobnie było w Łodzi. Dlatego to oni grali w tym dwumeczu lepiej, skuteczniej i zasłużenie awansowali do finału – analizuje Jochen Schöps, niemiecki atakujący Asseco Resovii. - Staraliśmy się nie myśleć w ten sposób, że nie możemy sobie pozwolić na przegranie więc niż jednego seta. Graliśmy punkt za punkt szukając swoich szans w każdej kolejnej akcji. Tylko w ten sposób można spróbować wygrać najpierw jednego seta, potem drugiego, a potem cały mecz, zwłaszcza grając przeciwko tak mocnemu rywalowi, jakim jest Skra – mówi kapitan Asseco Resovii, którą czeka teraz walka o brąz
- Jeśli teraz do wygrania jest brązowy medal, to chcemy go wygrać. Ja osobiście nie mam jeszcze brązowego krążka z PlusLigi i chciałbym go teraz wywalczyć. Na pewno trzecie miejsce jest lepsze niż czwarte, a do tego dochodzi jeszcze walka o pozostanie w grze o Ligę Mistrzów. Trzeba jednak pamiętać o tym, że nie jest zawsze łatwo zakwalifikować się do tych rozgrywek. W ostatnich kilku sezonach mieliśmy to szczęście, że wywalczyliśmy sobie bezpośredni udział w Lidze Mistrzów, a w tym roku musimy o to jeszcze mocno walczyć – kończy Jochen Schöps.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.