PlusLiga | 2017-04-12 19:26:21 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Drugi półfinał pomiędzy ekipami Kędzierzyna i Jastrzębia zakończyło się po drugiej partii. Team prowadzony przez Marka Lebedewa przyjechał do Kędzierzyna po bolesnej porażce na własnym parkiecie. Z kolei ZAKSA na przestrzeni całego sezonu prezentowała się doskonale i do awansu do wielkiego finału brakowało tylko dwóch wygranych partii. Trener De Giorgi i jego ekipa wykonali w stu procentach swoje zadanie bardzo szybko i trzecią partię obie ekipy zagrały w mocno zmienionych składach. Obie drużyny czekają na swoich rywali z drugiej pary półfinałowej.
Drugie spotkanie półfinałowe pomiędzy obiema drużynami rozpoczyna się od skutecznego zagrania w wykonaniu Muzaja (0:1). W drugiej akcji myli się Konarski (0:2). Jastrzębianie bardzo szybko budują sobie cztery punkty przewagi i o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener De Giorgi (0:4). Pierwszy punkt dla gospodarzy zdobywa Wiśniewski atakiem ze środka siatki (1:4). Dobrze do gry wprowadza się DeRocco, pozwalając utrzymać przyjezdnym przewagę (3:7). Skuteczny blok kędzierzynian znacznie niweluje różnice punktowe (6:7). Błąd Olivy doprowadza do remisu (7:7). Gospodarze zaczynają narzucać własne tempo gry i tym razem manewr z wykorzystaniem czasu stosuje wyprowadzony z równowagi Mark Lebedew (10:8). Od pewnego momentu lepsi na boisku są siatkarze ZAKSY (13:11). Przez blok gospodarzy nie może przebić się Oliva, ale jastrzębscy siatkarze nie zamierzają łatwo odpuszczać (14:13). „W kratkę” gra dziś Muzaj i trzy punkty prowadzenia mają na swoim koncie gospodarze (17:14). Błędy własne pogrążają jastrzębian i nie pozwalają na odrobienie strat (19:15). Przy stanie 22:18 o drugą przerwę dla swojego zespołu prosi szkoleniowiec drużyny z Jastrzębia. Piłka setowa dla gospodarzy pada po skutecznym ataku Wiśniewskiego ze środka siatki (24:19). Partię wieńczy blok na Boruchu (25:19).
Partię numer dwa obie ekipy rozpoczynają od udanych akcji po swoich stronach (1:1). Bardzo dobrze na prawym skrzydle w jastrzębskiej ekipie radzi sobie Muzaj (2:2). Początek seta to walka punkt za punkt (3:3). Pierwsi przewagę budują sobie gospodarze (6:4). Goście jednak błyskawicznie odrabiają straty (6:6). Błędy Muzaja w ataku ponownie dają kędzierzynianom okazję do uzyskania przewagi i przy stanie 9:6 o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić Mark Lebedew. Nie do poznania na parkiecie jest Oliva, który nie potrafi przedrzeć się na drugą stronę parkietu i w jego miejsce pojawia się Schwarz (12:8). Pięć punktów różnicy pomiędzy ekipami zmusza trenera Lebedewa do ponownej reakcji na wydarzenia boiskowe (14:9). Dobre zagrania gości przeplatane są och błędami własnymi i ZAKSA jest bardzo blisko zameldowania się w wielkim finale PlusLigi (19:11). Przyjezdni są bezsilni w tej partii i finał jest już na wyciągnięcie ręki dla gospodarzy (22:13). Popis gry kędzierzynian trwa i zdaje się, że już nic nie przeszkodzi im w końcowym sukcesie (23:13). Piłka setowa, dająca kędzierzynianom awans do wielkiego finału tegorocznego sezonu PlusLigi, przychodzi wraz z atakiem Deroo. Partia kończy się atakiem Konarskiego (25:17).
Trzecią partię obie ekipy rozpoczynają od wielkich roszad w składach wyjściowych. Set rozpoczyna się od walki punkt za punkt (3:3). Po obu stronach siatki pojawiają się liczne błędy własne (5:5). Spryt Toniuttiego sprawia, że kędzierzynianie mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (8:6). Po bloku na Ernastowiczu jastrzębianie tracą do rywali już trzy oczka (11:8). Pomimo najszczerszych chęci, jastrzębianie nie są w stanie dotrzymać kroku gospodarzom i o czas prosi Mark Lebedew (16:11). Na atak Sobali szybko odpowiada Czarnowski (18:14). Dobrze w ataku radzi sobie Strzeżek, ale w dalszym ciągu bliżej końcowego sukcesu są gospodarze (19:16). Partia toczy się w niezbyt wymagającym tempie i obie ekipy zdają się już być pogodzone z wynikiem kończącym rywalizację na kędzierzyńskim parkiecie. Piłka meczowa dla ZAKSY przychodzi wraz z zepsutą zagrywką Bachmatiuka. Rywalizację w tym półfinale wieńczy Patryk Czarnowski (25:20) i gospodarzom pozostaje już tylko czekać na rozstrzygnięcia drugiego półfinału.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:19, 25:17, 25:20)
Składy zespołów:
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Konarski, Wiśniewski, Bieniek, Buszek, Deroo, Zatorski (L) oraz Czarnowski, Banach (L), Bociek, Maziarz;
Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Kosok, Boruch, DeRocco, Oliva, Popiwczak (L) oraz Bachmatiuk, Schwarz, Gdowski (L), Gil, Strzeżek, Sobala, Ernastowicz;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.