PlusLiga | 2017-04-11 14:31:33 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
Zespół PGE Skry we wtorek rano wyjechał do Rzeszowa na rewanżowy mecz półfinałowy z Asseco Resovią. – Jedziemy po finał – nie kryje Kacper Piechocki.
Bełchatowianie udali się na Podkarpacie z trzema punktami za pierwsze spotkanie. W łódzkiej Atlas Arenie zdeklasowali wicemistrzów Polski 3:0, pozwalając im ugrać zaledwie 49 punktów! Teraz przywilej własnej hali będzie po stronie rzeszowian.
- Atmosfera zawsze jest tam bardzo dobra, jest głośno. Zdajemy sobie sprawę, że kibice będą im pomagać, ale będziemy myśleć wyłącznie o tym, co na boisku. Mam nadzieję, że zagramy dobre spotkanie i awansujemy do finału – przyznaje libero. Aby się w nim znaleźć, PGE Skra potrzebuje zwycięstwa dwóch setów.
- Nie będziemy o tym myśleć. Zagramy tak, jakby stan rywalizacji był 0:0. Jesteśmy bardzo skoncentrowani, wiemy, że zrobiliśmy duży krok, ale nie jest to krok docelowy. W rewanżu nie będzie łatwo i Resovia zagra u siebie inaczej, jesteśmy o tym przekonani – uważa Kacper Piechocki.
Bełchatowianie w hali Podpromie odbędą dwa treningi.
- Każdy z nas już tam rywalizował, więc obiekt nie będzie miał w środę znaczenia – zapowiada libero PGE Skry.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.