PlusLiga | 2017-04-01 21:49:41 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Kędzierzynianie drugi raz w tym sezonie musieli uznać wyższość rzeszowian. W pierwszym pojedynku zespoły podzieliły się punktami, dzisiaj natomiast pełną pulę zgarnęli siatkarze Asseco Resovii. Gospodarze dzięki budowanej przewadze mogli spokojnie kontrolować, to co dzieje się na boisku. Mistrzowie Polski popełniając zdecydowanie za dużo błędów własnych (41 punktów oddanych rywalowi) nie mieli zbyt wielu okazji do nawiązania wyrównanej walki. Podopieczni trenera Andrzeja Kowala wygrywając ten pojedynek zapewnili sobie drugie miejsce w ligowej tabeli. MVP spotkania został wybrany Jochen Schoeps.
Spotkanie rozpoczyna się od wyrównanej gry po obu stronach siatki (2:2). Skutecznie na środku Lemański i gospodarze prowadzą 5:3. W kolejnych akcjach zespoły walczą punkt za punkt (7:5). Kontratak Ivovicia sprawia, że o pierwszą przerwę prosi trener De Giorgi (9:6). Rzeszowianie nie oglądając się na chwilowe problemy rywala spokojnie kontrolują, to co dzieje się na boisku (11:8, 13:9). Niestety kędzierzynianie swojej sytuacji nie poprawiają nieskończonymi atakami i błędami (17:12, 19:14). Konarski obija ręce przeciwnika, czym zmniejsza straty swojego zespołu do trzech "oczek" (20:17). W końcówce zawodnicy zaliczają pomyłki w polu serwisowym (22:20). Seta numer jeden atakiem ze środka kończy Możdżonek. Siatkarze Asseco Resovii wygrywają 25:21.
Pierwsze minuty kolejnego seta to również zacięta walka obu zespołów (3:3, 5:5). Jak na razie żadna z drużyn nie jest w stanie zbudować choćby minimalnej przewagi (7:7, 9:9). Niestety obok bardzo ładnych akcji pojawiają się błędy w polu serwisowym (11:11). Dwie kontry Ivovicia dają Asseco Resovii upragnioną przewagę (15:13). Punktowe zagrywki dokłada Perrin i na tablicy mamy wynik 17:13. Serię gospodarzy przerywa Konarski (17:14). Kolejne akcje pokazują, że podopieczni trenera Kowala nie zamierzają spuszczać z tonu (20:16). Kędzierzynianie mimo trudnej sytuacji starają się jeszcze poprawić swoją sytuację. Punktowy serwis Konarskiego niweluje ich straty do trzech punktów (22:19). Po chwili atakujący mistrza Polski posyła jednak piłkę w aut (23:21). Końcówka, to seria zepsutych zagrywek. Seta ostatecznie 25:22 wygrywają rzeszowianie, którzy zapewniają sobie drugie miejsce po fazie zasadniczej.
Dziesięciominutowa przerwa nie zmieniła obrazu gry. Od pierwszych akcji rzeszowianie starają się narzucić swój rytm gry (5:2). Serię gospodarzy kiwką przerywa Buszek (6:3). Błąd popełnia Schoeps i straty kędzierzynian maleją do dwóch "oczek" (8:6). Po drugiej stronie siatki myli się Wiśniewski (10:6). Siatkarze Asseco Resovii nawet ekstremalnie trudne akcje zamieniają na punkt (12:7). Sytuację mistrzów Polski znacznie poprawiają dwa asy serwisowe Wiśniewskiego (12:10). Czas dla trenera Kowala. Po powrocie na boisko gospodarze bardzo szybko odskakują rywalowi (14:10, 16:12). Wydaje się, że niestety kędzierzynianie wrócą do domu bez punktów (19:14). Szkoleniowiec gości chcąc jeszcze pobudzić swoich zawodników prosi o przerwę (21:15). Końcówka okazuje się już tylko formalnością (23:17). Partię pojedynczym blokiem kończy Lemański. Rzeszowianie wygrywają 25:19, a całe spotkanie 3:0.
Asseco Resovia Rzeszów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:21, 25:22, 25:19)
Składy zespołów:
Asseco Resovia Rzeszów: Lemański, Perrin, Ivović, Schöps, Drzyzga, Możdżonek, Wojtaszek (libero) oraz Nowakowski, Rossard
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Konarski, Buszek, Wiśniewski, Bieniek, Deroo, Toniutti, Zatorski (libero) oraz Semeniuk, Czarnowski, Bociek
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.