PlusLiga | 2017-03-31 20:33:04 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze Andrei Gardiniego starcie z ekipą z Radomia rozpoczęli tak jak mecz w Lubinie, gdzie przegrali inauguracyjną partię. Kolejne trzy odsłony rywalizacji z Cerradem, przyniosły przyjezdnym z Warmii i Mazur zwycięstwo w ostatnim meczu rundy zasadniczej PlusLigi. Najwięcej zdobyczy punktowych w zwycięskiej drużynie zdobył czeski atakujący Jan Hadrava. Gracz naszych południowych sąsiadów zapisał 20 punktów na koncie AZS-u, z kolei nagroda MVP trafiła w ręce Pawła Woickiego
Spotkanie w Radomiu, od mocnego uderzenia rozpoczęli miejscowi. Dzięki mocnemu serwisowi Wojciecha Żalińskiego uzyskali prowadzenie trzech punktów (4:1). Po chwili dobre akcje środkowych Cerradu utrzymały dystans między obydwoma ekipami (6:3). W kolejnych akcjach błędy własne przyjezdnych popełnione przez Śliwkę i Hadravę dały 11 „oczko” miejscowym (11:7). Zespół z Olsztyna nie potrafił odnaleźć swojego rytmu gry, dlatego o przerwę na żądanie poprosił trener AZS-u Andrea Gardini (13:8). Po czasie kiwką na skrzydle popisał się młody przyjmujący gości (13:9). Następnie imponującym atakiem ze środka zaprezentował się radomskiej publiczności Emmanuel Kohut (16:12). W kolejnych zagraniach siatkarzy przyjezdnych na linii z Pawłem Woickim zaowocowała zmniejszeniem przewagi gospodarza (17:15). Następnie o czas poprosił trener Robert Prygiel. Po chwili na tablicy wyników widniał już remis (18:18). Kolejny błąd w wykonaniu siatkarza miejscowych dał pierwsze w tym starciu prowadzenie przyjezdnym (19:20). Tą minimalną stratę szybko odrobili siatkarze Czarnych za sprawą bloku Kohuta na Włodarczyku (21:20). Po wznowieniu akcji w samej końcówce, błąd dotknięcia siatki przez olsztynian dała prowadzenie radomianom w samej końcówce (24:22). Przed kolejną akcją o drugą przerwę poprosił trener Gardini. Po czasie zagraniem na miarę 23 „oczka” popisał się Wojciech Włodarczyk (24:23). W konsekwencji tego co działo się na parkiecie o kolejny czas poprosił trener Prygiel. Po powrocie na parkiet, tą odsłonę zakończył Jakub Ziobrowski (25:23).
Drugiego seta atakiem ze skrzydła otworzył Wojciech Zaliński (1:0), po czym do wyrównania doprowadził jego imiennik z Olsztyna (1:1). Po chwili Włodarczyk zapisał na swoim koncie pierwszego asa serwisowego (2:3). Błędy własne w ataku po stronie siatkarze Cerradu dały prowadzenie dwóch „oczek” olsztynianom (3:5). Skuteczny dwublok AZS-u na Jakubie Ziobrowskim, zwiększył prowadzenie gości z Olsztyna (6:9). Po chwili identyczne zagranie utrzymało prowadzenie między obydwoma ekipami (8:11). Kolejna pomyłka w ataku w wykonaniu młodego atakującego Cerradu, zmusiła trenera Prygla do wzięcia przerwy na żądanie (9:13). Po chwili Aleksander Śliwka popisał się mocnym zbiciem piłki na skrzydle w kontrze własnego w wykonaniu własnego zespołu (10:15). W konsekwencji wydarzeń roczących się na parkiecie na boisku pojawił się Jakub Urbanowicz, który od razu otrzymał piłkę w ataku od swojego rozgrywającego (11:16). Kiedy błąd na siatce popełnił Emmanuel Kohut, o przerwę poprosił trener ekipy gospodarza (11:18). Pomimo to przyjezdni nie dali wybić się z rytmu swojej dobrej gry, zaś atakiem popisał się młody środkowy Jakub Kochanowski (11:19). W kocówce kiwką popisał się Jan Hadrava (15:23). Błąd dotknięcia siatki po stronie radomian, dał pierwszą piłkę setową przyjezdnym (15:24). Atakujący olsztynian dał im punkt na miarę wyrónania wyniku w całym meczu (15:25).
Siatkarze z Olsztyna w wymarzony sposób rozpoczęli trzeciego seta. Przy zagrywce Jana Hadravy uzyskali aż cztery punkty przewagi (0:4). Słaby moment swojej ekipy w ataku przełamał Wojciech Żaliński (1:4). Kiedy na tabli wyników w tej początek fazie seta, wynik był coraz bardziej niekorzystny dla miejscowych, o czas poprosił trener Prygiel (1:6). Następnie asem serwisowym popisał się David Smith (4:6). Pomimo to przyjezdni, nie dali się wybić z skutecznego rytmu swojej gry. W kolejnej akcji asem serwisowym popisał się Miłosz Zniszczoł (5:8). Po chwili analogicznym zagraniem popisał się środkowych miejscowych, który w następnej dodał dorobku punktowego bezpośrednio z pola serwisowego (8:10). Kolejny zatrzymany atak Jakuba Ziobrowskiego, zaowocował powrotem na parkiet Bartłomieja Bołądzia (6:10). W dalszej części meczu utrzymywał się czteropunktowy dystans między obydwoma ekipami (12:16). Po chwili zatrzymany na siatce został atakujący Czarnych (13:18). Zespół z Warmii i Mazur w tej partii do zwycięstwa przybliżały błędy własne rywala (17:22). Wykorzystany kontratak przez Aleksandra Śliwkę dał przyjezdnym pierwszą piłkę setową (!8:24). Z kolei błąd w polu serwisowym popełniony przez Jakuba Urbanowicza, dał prowadzenie w całym meczu ekipie Indykpolu (19:25).
Czwarta część rywalizacji między Czarnymi a AZS-em zaczęła się od trzypunktowego prowadzenia siatkarzy Andrei Gardiniego (0:3). Słaby początek w wykonaniu miejscowych przełamał Urbanowicz (1:3). Po chwili zagraniem z drugiej piłki popisał się rozgrywający przyjezdnych - Paweł Woicki (1:5). Wkrótce w polu serwisowym pojawił się David Smith, który zdobył punkt bezpośrednio w tym elemencie (4:6). Kolejne błędy własne w polu serwisowym oraz ataku zwiększyły prowadzenie gości (6:10). Po chwili w kontrze dobrze zachował się Wojciech Żaliński (11:12). Następnie na pojedynczym bloku skutecznie zaatakował młody przyjmujący Indykpolu (11:15). W kolejnych akcjach utrzymywał się dystans czterech "oczek" między obydwoma ekipami (15:19). W końcówce Aleksander Śliwka i Wojciech Włodarczyk prowadzili swoją ekipę do kolejnego ligowego zwycięstwa (15:20, 17:21). Spotkanie atakiem ze środka zakończył Miłosz Zniszczoł (19:25).
Cerrad Czarni Radom – Indykpol AZS Olsztyn 1:3 (25:23, 15:25, 19:25, 19:25)
Składy zespołów:
Cerrad Czarni Radom: Żaliński, Kędzierski, Smith, Kohut, Bołądź, Fornal, Watten (L) oraz Ziobrowski, Urbanowicz, Gonciarz, Ostrowski
Indykpol AZS Olsztyn: Włodarczyk, Kochanowski, Hadrava, Woicki, Pliński, Śliwka, Żurek (L) oraz Zabłocki (L), Zniszczoł.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.