PlusLiga | 2017-03-31 11:10:43 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Katowiczanie w ostatnich derbach Śląska przegrali w Spodku z Jastrzębskim Węglem 2:3. W sobotę natomiast na zakończenie fazy zasadniczej zmierzą się na wyjeździe z ONICO AZS Politechniką Warszawską. - Tegoroczna liga jest bardzo ciekawa. Do ostatniego meczu w lidze nie wiadomo kto będzie bił się o medale, ponieważ jest grupa zespołów, która cały czas walczy o wejście do czwórki. Z kolei drużyny z połowy tabeli, chcą zająć możliwie jak najwyższą lokatę przed fazą play off - mówi Adrian Stańczak, libero GKS-u Katowice.
PLUSLIGA.PL: W derbach Śląska przegraliście z Jastrzębskim Węglem 2:3. Jednak z perspektywy całego meczu, chyba możecie być zadowoleni ze swojej gry? W końcu przegrywaliście 0:2…
ADRIAN STAŃCZAK: Oczywiście, że tak. Pokazaliśmy, że jesteśmy waleczną drużyną. Przed sezonem mieliśmy takie założenia, że GKS Katowice będzie walecznym zespołem i nikomu nie odpuści. W każdym meczu niezależnie czy to z drużynami aspirującymi do walki o medale, czy tymi z dolnych regionów tabeli wychodziliśmy na parkiet z takim samym nastawieniem, koncentracją, zaangażowaniem, sercem i pasją. Zależało nam przede wszystkim na pokazaniu naszych umiejętności, tego co trenowaliśmy. Chcieliśmy tę swoją grę z treningów przełożyć na poszczególne spotkania. Uważam, że w większości meczów to nam się udawało. Z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. Jeśli chodzi natomiast o bezpośredni pojedynek z Jastrzębskim Węglem to faktycznie wróciliśmy z dalekiej podróży, bo przegrywaliśmy 0:2. Pokazaliśmy, że pomimo porażki w dwóch partiach można dalej walczyć. Co prawda ostatecznie przegraliśmy 2:3, ale urwaliśmy kolejny punkt drużynie, która aspiruje o medale, więc mamy powody do zadowolenia.
Piotr Gruszka po meczu powiedział, że po dwóch przegranych setach w szatni nie musiał was bardzo motywować do dalszej walki, przedstawiać na nowo taktyki, bo w sami doskonale wiedzieliście, o co gracie.
- Z jednej strony można mówić o taktyce, ale tak naprawdę zawsze wszystko weryfikuje boisko. Całe szczęście, że nie odpuściliśmy, a wręcz przeciwnie walczyliśmy do samego końca i to nam się opłaciło. Opłaciło się, bo zdobyliśmy jeden punkt.
Obserwując waszą grę, odniosłam wrażenie, że czasami brakuje wam pewność siebie w decydujących momentach meczu. Z kolei wspominana pewność jest motorem napędowym Jastrzębskiego Węgla.
- Na pewno, można śmiało powiedzieć, że to duży plus Jastrzębskiego Węgla. My cały czas próbujemy szukać tej pewności siebie na treningach i na boisku. Myślę, że w szeregach naszego zespołu pojawiła się ona od trzeciego seta. Pozwoliła nam odzyskać jeden punkt.
* rozmawiała Katarzyna Porębska (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.