PlusLiga | 2017-03-22 08:57:28 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
W obecnym sezonie kontuzje go nie omijały- najpierw problemy z kolanem, potem uraz barku. Kevin Tillie – przyjmujący ZAKSY Kędzierzyna-Koźle zdradza jak czuje się po operacji, ile czasu potrzebuje, by wrócić do gry i czy widzi się w drużynie Andrei Gardiniego.
PLUSLIGA.PL: Przede wszystkim, jak się pan czuje po poniedziałkowej operacji?
KEVIN TILLIE: Przez całą noc i następnego dnia odczuwałem silny ból, ale z każdą chwilą powinno być lepiej. Operacja się powiodła, przez cały zabieg byłem przytomny i muszę przyznać, że robiło to wrażenie.
To była pana pierwsza operacja – odczuwał pan stres?
- Nie będę ukrywał, że byłem nieco zdenerwowany i nie wiedziałem czego się spodziewać, ale anestezjolog i chirurg zadbali o mój komfort. Ponadto mój wujek mógł być obecny przez cały czas trwania zabiegu, więc miałem w nim wsparcie.
Wiele czasu spędził pan na rehabilitacji i nic nie mówiło się o potencjalnej operacji. Skąd taka decyzja?
- Czułem, że mój bark jest bardzo niestabilny i w tamtym momencie stwierdziłem, że przyszła najwyższa pora na zabieg. Nie chciałem tracić już ani minuty więcej na czekanie.
Obecny sezon rozpoczął pan od problemów z kolanem. Jak teraz wygląda ta sytuacja?
- Z początkiem roku zaczęło być coraz lepiej, a obecny czas rekonwalescencji wykorzystałem na zatroszczenie się o całe moje ciało.
* rozmawiała Anna Daniluk (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.