PlusLiga | 2017-03-19 17:17:27 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: indykpolazs.pl
- Zagraliśmy bardzo dobrym mecz, a przeciwnik nie był w stanie się podnieść – powiedział przyjmujący olsztyńskich akademików po wygranym spotkaniu 3:0 z Lotosem Treflem Gdańsk.
Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w sobotni wieczór pokonali na wyjeździe Lotos Trefl Gdańsk 3:0. Podopieczni trenera Andrea Gardiniego byli lepsi w ataku (50% skuteczności przy 42% skuteczności gospodarzy), zanotowali większą liczbą skutecznych bloków (11:5). Gdańszczanie natomiast dysponowali dokładniejszym przyjęciem (42% do 37%) oraz popisali się większą liczbą asów serwisowych (7:4).
Najskuteczniejszym zawodnikiem wśród gospodarzy był Damian Schulz (17 punktów), a wśród gości – Jan Hadrava (19 punktów).
Rozmowa z Wojtkiem Włodarczykiem przeprowadzona w pomeczowym studiu na antenie Radia UWM FM
W sobotni wieczór pokonaliście 3:0 Lotos Trefl Gdańsk. Jak Ty oceniasz to spotkanie?
Wojtek Włodarczyk: - Przez dwa sety na parkiecie obserwowaliśmy pełną walkę. W pierwszej partii mieliśmy przewagę i mogliśmy skończyć seta bez grania na przewagi. Na szczęście chłodna głowa pozwoliła nam wygrać inauguracyjną odsłonę. Potem również mieliśmy przewagę i znów ją straciliśmy, a nawet pozwoliliśmy przeciwnikowi wyjść na prowadzenie. Jeśli chodzi o trzeci set, to w ostatnim czasie różnie układa nam się gra po 10-cio minutowej przerwie. Dziś graliśmy bardzo dobrze, a przeciwnik nie był w stanie się podnieść.
Wygranymi końcówkami w dwóch pierwszych partiach rozbiliście ekipę Lotosu Trefla, która w trzeciej partii prezentowała się zupełnie inaczej…
- Po przegranych setach właśnie w taki sposób, ciężko wrócić i nawiązać wyrównaną walkę. Ekipa z Gdańska otrzymywała ciosy, powstawała i zdobywała przewagę, jednak my znowu ich dobijaliśmy. W ostatnim czasie graliśmy z mocnymi drużynami, gdzie końcówki setów decydowały o zwycięstwie i to zaprocentowało podczas sobotniego meczu.
Jeśli chodzi o Twoją zdobycz punktową, to mamy 15 punktów, z czego 3 blokiem – jak Ty oceniasz swoją postawę na boisku?
- Jeśli chodzi o blok, to jest on nieprzewidywalnym elementem siatkarskiego rzemiosła, który nie wiadomo kiedy zaskoczy, a ponadto to wszystko zależy od przeciwnika. Jeśli spojrzymy tylko na bloki, to w tym sezonie sporo punktuje dzięki powstrzymaniu ataku przeciwnika. Najbardziej jestem jednak szczęśliwy z kluczowego bloku w pierwszym secie.
Podczas sobotniego starcia w Ergo Arenie dopingowała was ponad 200 osób z Olsztyna. Odczuwałeś tą atmosferę na boisku?
- Muszę przyznać, że zazwyczaj jestem wyłączony podczas meczu i nie skupiam się na tym, która grupa kibiców krzyczy głośniej. W trzecim secie, gdy mieliśmy sporą przewagę, to zauważyłem, że nasi kibice, tak jak i my na parkiecie, przejęli inicjatywę na trybunach. My wygraliśmy 3:0, kibice również wygrali 3:0, więc do Olsztyna wracamy z wynikiem 6:0.
Po przegranej Jastrzębskiego Węgla 2:3 z ONICO AZS Politechniką Warszawską i dzięki naszemu zwycięstwu, w tym momencie do ekipy z Jastrzębia tracimy tylko 3 punkty. Ciągle walczycie o czwórkę?
- My nie walczymy o czwórkę, walczymy o sześć punktów w dwóch ostatnich spotkaniach fazy zasadniczej.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.